Przejdź do treści strony Przejdź do menu Przejdź wyszukiwarki Przejdź do mapy biuletynu WCAG
Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
Reset:
Lektor:

Protokół Nr XXV/09 z sesji Rady Miejskiej w Namysłowie odbytej w dniu 5 lutego 2009 roku

Protokół Nr XXV/09
sesji Rady Miejskiej w Namysłowie,
która odbyła się w dużej sali narad Urzędu Miejskiego w Namysłowie
w dniu 5 lutego 2009 roku


Sesja rozpoczęła się o godzinie 12.00

Przewodniczący Rady Miejskiej – Jarosław Iwanyszczuk otworzył sesję, stwierdzając na podstawie listy obecności, że uczestniczy 20 radnych, wobec czego obrady będą prawomocne. Przewodniczący powitał wszystkich obecnych. Na protokolanta powołał pracownika Wydziału Organizacyjnego – Beatę Zabielną. Przewodniczący stwierdził, że radni otrzymali porządek obrad wraz z materiałami na dzisiejszą sesję. Zapytał, czy są uwagi lub propozycje zmian do przedstawionego porządku. Uwag nie zgłoszono, wobec czego porządek obrad uznano za przyjęty.

Porządek obrad przedstawiał się następująco:

  1. Otwarcie sesji przez Przewodniczącego Rady Miejskiej i stwierdzenie prawomocności obrad. 
  2. Informacja Burmistrza z działalności w okresie między sesjami Rady Miejskiej i sprawozdanie z realizacji uchwał Rady.  
  3. Informacja w sprawie działalności SP ZOZ w Namysłowie.
  4. Podjęcie uchwał Rady Miejskiej w sprawie:
    1. zmiany budżetu gminy na 2009 rok,
    2. zmiany uchwały w sprawie zaciągnięcia kredytu, 
    3. zmiany uchwały w sprawie zaciągnięcia kredytu,
    4. zaciągnięcia kredytu,
    5. poboru opłaty skarbowej w drodze inkasa oraz wyznaczenia inkasentów i określenia wysokości wynagrodzenia,
    6. ustalenia regulaminu określającego wysokość stawek i szczegółowe warunki przyznawania nauczycielom dodatków: za wysługę lat, motywacyjnego, funkcyjnego, za warunki pracy szczegółowe warunki obliczania wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw, wysokość nauczycielskiego dodatku mieszkaniowego oraz szczegółowe zasady jego przyznawania i wypłacania, a także kryteria i tryb przyznawania oraz wysokość i warunki wypłacania nagród dla nauczycieli za ich osiągnięcia dydaktyczno-wychowawcze,
    7. trybu udzielania i rozliczania dotacji dla niepublicznych innych form wychowania przedszkolnego działających na terenie Gminy Namysłów,
    8. określenia warunków i trybu wspierania finansowego rozwoju sportu kwalifikowanego na obszarze Gminy Namysłów, 
    9. Programu współpracy Gminy Namysłów z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2009,
    10. porozumień międzygminnych,
    11. zmiany uchwały w sprawie uchwalenia Wieloletniego Planu Rozwoju i Modernizacji Urządzeń Wodociągowych i Kanalizacyjnych Zakładu Wodociągów i usług Komunalnych „EKOWOD” Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Namysłowie na lata 2008-2010,
    12. opłaty za przyjmowanie i zagospodarowanie odpadów komunalnych  na składowisku odpadów w Ziemiełowicach,
    13. określenia górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych obowiązujących na terenie Gminy Namysłów, 
    14. zmiany uchwały w sprawie przystąpienia do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego na terenie Gminy Namysłów,
    15. przystąpienia do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Namysłów,
    16. zaliczenia dróg wewnętrznych do kategorii dróg gminnych,
    17. pozbawienia dróg kategorii dróg gminnych,
    18. nadania nazw ulicom,
    19. ustalenia terminu obowiązkowego znakowania psów na terenie Gminy Namysłów,
    20. skargi Wojewody Opolskiego na uchwałę Rady Miejskiej w Namysłowie,
    21. ustalenia wysokości diet i zwrotu kosztów podróży służbowych dla sołtysów i przewodniczących zarządów osiedli,
    22. ustalenia wysokości diet i zwrotu kosztów podróży służbowych radnych,
    23. ustalenia wysokości ekwiwalentu pieniężnego dla członków ochotniczych straży pożarnych 
  5. Interpelacje i zapytania radnych.
  6. Informacje Przewodniczącego Rady Miejskiej w sprawach bieżących.
  7. Przyjęcie sprawozdań z prac komisji w 2008 roku oraz przyjęcie planów pracy komisji na 2009 rok. 
  8. Przyjęcie protokołu z  XXIV sesji Rady Miejskiej w Namysłowie.
  9. Sprawy różne i wolne wnioski.
  10. Zakończenie obrad XXV sesji Rady Miejskiej. 

Ad. 2 Informacja Burmistrza z działalności w okresie między sesjami Rady Miejskiej i sprawozdanie z realizacji uchwał Rady. 
Burmistrz Namysłowa Krzysztof Kuchczyński przedstawił sprawozdanie z realizacji uchwał Rady Miejskiej podjętych na XXIV sesji w dniu 11 grudnia 2008 r. oraz sprawozdanie z działalności Burmistrza w okresie między sesjami,
tj. od 12 grudnia 2008 r. do 4 lutego 2009 r.
(W/w sprawozdania stanowią załączniki do protokołu).

Ad. 3 Informacja w sprawie działalności SP ZOZ w Namysłowie.
Przewodniczący Rady odczytał pismo Opolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych – Zarządu Zakładowej Organizacji Związkowej przy SP ZOZ w Namysłowie w sprawie planowanych przekształceń SP ZOZ w Namysłowie w Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Poprosił Dyrektora SP ZOZ o ustosunkowanie się do przedstawionego pisma. W tym punkcie obrad głos zabrał Pan Piotr Rogalski - Dyrektor SP ZOZ w Namysłowie, który przedstawił informację  w sprawie działalności szpitala w Namysłowie. Dyrektor P. Rogalski przypomniał jak niecały rok temu zdawał relacje Radzie Miejskiej z zarządzania szpitalem w 2007 r., które przebiegało pod hasłem: „restrukturyzacja i dopasowanie funkcjonowania szpitala i całego SP ZOZ do nadchodzących realiów”.
W 2008 r. z wyników finansowych i organizacyjnych wynika, że ten rok był dobrze przepracowany, oparł to na:
- ilości hospitalizacji pacjentów – 7348
- porad w poradniach specjalistycznych udzielonych w ilości – 22700,
- zabiegów operacyjnych - 1161,
-znieczuleń do diagnostyki i zabiegów – 2397,
Dodał, że liczby te z roku na rok wzrastają, które prowadzone są polityką jego zezwolenia na pewien stopień nadwykonań, czyli przekroczenia kontraktów zawartych z NFZ i uzyskania dość wyraźnych korzyści.  Przez to wynik finansowy na 2008 r., będzie przekazany w marcu br. na podsumowaniu działalności tego roku. Stwierdził, że będzie to najlepszy wynik finansowy od 10 lat. Poinformował, że w 2008 roku w szpitalu urodziło się 528 dzieci, w 2007 r. – 400, natomiast trzy lata temu 280-340. Dla niego wskaźnikiem oceniającym pracę szpitala i jego pracowników szczególnie zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego jest praca na bardzo wysokim poziomie. Na 528 porodów w szpitalu w Namysłowie, w całym powiecie Namysłowskim urodziło się ok. 430-440 dzieci, tzn. że w namysłowskiej porodówce urodziło się więcej dzieci niż w całym powiecie namysłowskim. Oznacza to, że spoza terenu powiatu ludzie przyjeżdżali specjalnie aby rodzić w namysłowskim szpitalu. Drugim ważnym wskaźnikiem jest wykonanie kontraktu, 25% wykonania kontraktu szpital wykonał na pacjentach poza wojewódzkich, którzy przyjeżdżają do Namysłowa aby się leczyć, a mogą w innych szpitalach. Wyjaśnił, że 25% kontraktu na szpital to jest ok. 3-3,5 mln. zł wypracowanych na pacjentach przyjezdnych. Szpital jest otwarty na szeroki region. Poinformował, że w tym roku zostały zwiększone kontrakty bez zwiększenia pieniędzy, czyli za takie same pieniądze szpital musi wykonać ok. 1000 hospitalizacji więcej. Sądzi, że otwarcie szpitala na pacjentów z zewnątrz i zebranie dobrej opinii dotyczącej świadczonych usług, wpływa na to, ze przyjeżdżają kolejni pacjenci. Szczególnie chodzi tu o porody, które w całości są zapłacone i nie podlegają renegocjacji co do ceny. Uważa, że w/w wyniki świadczą o tym, że szpital ma poprawę jakości usług i na pewno poprawę finansową, która także wynika z poprawy jakości kadry medycznej. Poinformował także, że w szpitalu nie ma zatrudnionych, z jednym wyjątkiem, lekarzy nie posiadających drugiego stopnia specjalizacji. Lekarze są wykształceni, pracują nie dokształcają innych lekarzy, tylko poświęcają czas pacjentom. Zespół lekarski składa się, z ok. 20 lekarzy na tzw. umowach zewnętrznych kontraktowych, na obsłudze 5 oddziałów podstawowych, oddziału paliatywnego i zakładu opiekuńczo leczniczego. Nie jest to duża ilość lekarzy, są oni często zmęczeni, pracują wiele godzin, większość z nich pracuje ponad 250 godzin miesięcznie – rekordzista 320 godzin, jednak wynika to z zawartych kontraktów. Dlatego tzw. kulturowa jakość usług jest  nie zawsze taka jaką byśmy sobie życzyli. W szpitalu funkcjonuje pracownia tomografii komputerowej. Pracownia ta nic nie kosztowała szpitala, a teraz z podnajmu lokalu szpital czerpie zyski. Firma WAMET rozrasta się, dzięki czemu korzystnie wpływa to na funkcjonowanie szpitala, czyli jakości świadczonych w nim usług. Poinformował, że w szpitalu odbyły się kontrole z NIK (2 miesiące), NFZ (ok. 4 tygodnie), Inspekcji Pracy (2 tygodnie), Sanepidu (co chwilę). Wszystkie kontrole zakończyły się bardzo przyzwoitymi protokółami. Nawet kontrola z NFZ nie zarzuciła żadnych większych nieścisłości poza kłopotami proceduralnymi w historiach choroby niezawinionych przeważnie przez personel. Dzięki współpracy ze Starostwem szpital jest już po pierwszych dostawach sprzętu na blok operacyjny. Jego ideałem było, aby nowym sprzętem wyposażyć nowy blok operacyjny. Na szczęście sprzęt ten jest mobilny i ma nadzieję, że dzięki Starostwu rozpocznie się budowa nowego bloku operacyjnego, jeszcze przed upływem kadencji. Trwają poszukiwania programu, który sfinansowałby taką budowę. Na dzień dzisiejszy, gdyby miał do dyspozycji 4 mln. zł, ruszyłby z budową bloku operacyjnego. Stwierdził, ze do 2012 roku nowy blok musi stanąć, ponieważ obecnie funkcjonujący nie spełnia norm. Następnie przypomniał, jak prosił wcześniej, ze jeżeli są jakieś uwagi, czy skargi na działalność, to muszą być zgłoszone na piśmie, aby miał atut do przeprowadzenia rozmowy z personelem. Poinformował, ze na tysiące porad i usług hospitalizacji do szpitala wpłynęło tylko 7 pisemnych skarg w ubiegłym roku. Skargi zostały rozpatrzone i może je przedstawić do wglądu. Dodał, ze skargi w większości nie dotyczą strefy merytorycznej świadczonych usług lekarskich, czy pielęgniarskich, tylko kulturowej. Podyktowane to jest różnymi sprawami, pracownikom czasami puszczają nerwy. Po zgłoszeniu takich sytuacji, są analizowane, opisywane i wyjaśniane przez pracownika, któremu puściły nerwy. Jednak to działa w obie strony, ponieważ ostatnio pacjent, któremu puściły nerwy, pobił dwie pielęgniarki tak skutecznie, ze są na zwolnieniach. Jednak swoim pracownikom powtarza, ze pacjent ma prawo się źle zachować, ale musi być prawidłowo obsłużony. Jednak bywa tak, ze niektórym pracownikom puszczają nerwy. Wynik 25% kontraktu pozawojewódzkiego, jest najwyższym osiągnięciem szpitali w województwie. Jednak żaden szpital nie może poszczycić się jeszcze jednym wskaźnikiem NFZ, tj. 90% wszystkich hospitalizowanych gdziekolwiek pacjentów powiatu namysłowskiego jest leczonych w namysłowskim szpitalu. Poinformował, że wśród skarg, jedna dotyczyła kwestii merytorycznej, tj. zaniedbania, niedopatrzenia – uzasadniona. Oświadczył, ze sprawę skarg będzie starał się poprawiać, jednak stwierdził, ze należy liczyć się z tym, ze obecny personel pracuje w szpitalu już od 20 lat o średniej wieku 45-50 lat. Radny J. Dróżdż stwierdził, że jego zapytanie będzie związane z kondycją finansową szpitala w cyfrach. Zapytał także na jakim etapie znajduje się szpital w kwestii przekształcenia w spółkę. Jakie inwestycje obecnie są prowadzone w budynku szpitala. Dyrektor P. Rogalski stwierdził, że nie jest w stanie ocenić wyniku finansowego pierwszego kwartału, z uwagi na zawarty kontrakt, zostały natomiast przeszacowane w katalogu niektóre procedury wykonywane przez szpital. Po pierwszym kwartale będzie mógł oszacować co to znaczy pierwsze półrocze. Ponieważ do końca roku nie wiadomo, czy np. cena punktu nie ulegnie zmianie. Ze środków masowego przekazu i opinii Pani Minister wynika, że może nastąpić jakiś mały krach. Na tej bazie wstrzymał wszelkie inwestycje w budynku, realizowane są tylko zakupy niezbędne do utrzymania procedur medycznych i procedur diagnostycznych, np. zakup nowej automatycznej  wywołarki do zdjęć. Przekazał, ze finanse 2008 r. zamkną się na bardzo dobrym poziomie. W styczniu 2008 r. szpital pożyczył od Starostwa  500 tys. zł, które w grudniu zostały oddane. Te pieniądze były za restrukturyzację 2007 roku. Mimo wszystko sytuacja i wynik finansowy szpitala jest daleko dodatni. Jednak konkretne liczby zostaną przedstawione po raz pierwszy na komisjach zdrowia i radzie powiatu jako bezpośrednim organom. Odpowiadając na zapytanie dotyczące przekształcenia szpitala, stwierdził, że ciężko mu mówić na ten temat, ponieważ w temacie przekształceń powinien figurować w co najmniej dwóch osobach. Spółka istnieje i jest gotowa do rozpoczęcia procedury tworzenia N ZOZ, który na dzień dzisiejszy mógłby przejąć działalność SP ZOZ i szpitala. Istotną kwestią jest powołanie zespołów i podjęcie decyzji o momencie, w którym należy to zrobić. Są prowadzone bardzo burzliwe rozmowy w tym temacie, są różne opinie. Jesteśmy w trakcie wypracowywania opinii, który moment będzie najwłaściwszy. Ma wrażenie, że dyrektorzy dużych szpitali, będą mieli dużo większe kłopoty niż małych. Ten rok w strukturze SP ZOZ jakoś byśmy przetrwali, jednak nie jest w stanie przewidzieć do końca co będzie w strukturze spółki. Może być dobrze. Należy pracować w zespołach na temat merytorycznych uzgodnień co do terminu odpowiednich posunięć dalszych przekształceń. Stwierdził, że pieniądze gminy nie uległy zmarnowaniu, ponieważ spółka jest w uśpieniu, więc czekają one na odpowiedni moment. Uważa, że o odpowiednim momencie wszyscy, łącznie z Rada Miejską zostaną poinformowani i taki zespół merytoryczny będzie w stanie przekonać wszystkich o tym, że należy przekształcenia już rozpocząć, albo trochę poczekać. Ponieważ panująca sytuacja jest daleko niepewna. Radna J. Bartosińska poinformowała, że uczestniczy w sesjach Rady Powiatu, zna na bieżąco sprawy przedstawiane przez dyrektorów w sprawie szpitala. W swojej wypowiedzi Dyrektor Rogalski wyprzedził kilka kwestii które także chciała poruszyć. Uważa, ze jakość pracy i usług, to nie tylko inwestycje, gabinety, sprzęty, ale jakość usług to człowiek, czyli ten co leczy i chory. Stwierdziła, że Dyrektor wspomniał o jakości usług kulturowych. Ale cóż wymagać od lekarzy, kiedy Dyrektor, do którego dwa tygodnie temu w niedzielne popołudnie dzwoniła, powiedział wprost: „jestem na urlopie”, po czym wyłączył się z rozmowy. Oświadczyła, że nie wyobraża sobie takiej sytuacji, będąc 23 lata dyrektorem placówki, z  nienormowanym czasem pracy. Dyrektor idąc na urlop powinien oddelegować swój zakres obowiązków na swojego zastępcę, tak stanowi kodeks cywilny. Po trzecie kultura. Ona będąc w takiej sytuacji powiedziałaby osobie dzwoniącej, że przykro jej, ale jest na urlopie, i poinformowałaby, komu zostały przekazane obowiązki. A jeśli to nie satysfakcjonowałoby rozmówcę, poinformowałaby kiedy będzie obecna w pracy. Odniosła się do małej ilości skarg pisemnych, które wpłynęły do Dyrektora. Stwierdził, że od 15 lat ma do czynienia ze szpitalem, i od tego czasu w tej instytucji nic się nie zmieniło, poza tym, ze czynione są starania Starostwa, które i tak nie przyniosą pożądanego  rezultatu, jeśli jakość usług lekarskich będzie taka jak jest. Wśród lekarzy brak jest kultury. Lekarz zamiast rozmawiać z pacjentem, smsuje przez telefon. Opowiedziała o przypadku, gdy lekarz nie chciał przyjąć dziecka na oddział dziecięcy bez skierowania, twierdząc, ze takie są przepisy. Uważa, ze jeśli 2,5 letnie dziecko potrzebuje lekarskiej pomocy, to lekarz powinien przynajmniej przebadać to dziecko. Poinformowała Dyrektora, ze takich spraw jest dużo, natomiast społeczeństwu nie chce się nawet o tym pisać, czy ustnie zgłaszać, dlatego ona reprezentując społeczeństwo poruszyła te kwestie. Wystarczy pojechać do innych szpitali w województwie i zobaczyć kulturę lekarzy tam pracujących. Dyrektor powinien zorganizować wycieczkę swoich pracowników do WCM na kardiochirurgię w Opolu, Wojewódzkiego Szpitala w Opolu, czy szpitala w Kup, gdzie doktorzy powinni zobaczyć jak powinno się właściwie pracować. Przekazała, że w społeczeństwie istnieje opinia, ze lekarz to jedyny zawód któremu się płaci za spanie. Dyrektor Rogalski stwierdził, że rzeczywiście telefon był wykonany do niego, tylko szkoda, że Pani radna nie wspomniała o swoim pierwszym zdania i tonie swojej wypowiedzi. Wyjaśnił, że był wówczas bardzo daleko od kraju. Pani radna jest także żywym przykładem, tego, ze niektórym puszczają emocje i nie bardzo wiedzą jak mają się zachować w odpowiednich sytuacjach. Oznajmił, że także ma żal do swoich kolegów, którzy czasami rzeczywiście niewłaściwie się zachowują wobec pacjentów. Jeśli chodzi o jakość ich usług jest różnie, jednak poprosił, aby w razie jakiś zastrzeżeń, przedstawiać problem na piśmie. Sprawy przedstawiane na piśmie są rozpatrywane, prowadzone są ostrzegające rozmowy z lekarzami, praca nad komunikacja międzyludzką. To są niematerialne problemy, które ciężko rozwiązać. Problem ten dotyczy pracowników Urzędu Miejskiego jak również  pracowników każdego urzędu, który udziela usług dla ludzi i konieczny jest bezpośredni kontakt z człowiekiem. Radna J. Bartosińska  podziękowała Dyrektorowi za bardzo ścisłą odpowiedź. Stwierdziła, że te emocje przechodzą z osoby na osobę. Uważa, ze zawsze jest lepsza prawda niż słodkie kłamstwo. Radny K. Drapiewski nawiązał do zapytania wiceprzewodniczącego J. Dróżdża, dotyczące utworzenia spółki. Jednocześnie przypomniał jak na jednym ze spotkań w sprawie akcesu gminy w spółkę, informował, że skorzystał z wiedzy kancelarii prawnej, zajmującej się przekształceniami. Apelował wówczas o miesiąc zwłoki z podjęciem decyzji, w celu bliższego zapoznania się całej sprawie. Ponadto w tym czasie prezes rady ministrów zapowiadał, że rząd przygotowuje pewien pakiet i rozstrzygnięcia, które ułatwią przekształceniom. Natomiast sugestia państwa była taka, że wszystkie okoliczności są bardzo sprzyjające i można podjąć decyzję przekształceniową nazajutrz. Rada Miejska co do istoty i sensu przekształcenia nie miała wątpliwości, natomiast ze względu na angażowanie własnych-gminnych środków była żywotnie zainteresowana, jak ten proces będzie przebiegał. Natomiast dzisiaj słyszy, że są to rzeczy bardzo perspektywiczne. Czas minął, została na razie przekazana niewielka kwota – jako wpisowa, przekazana na konto zawiązującej się spółki. Natomiast pozostała kwota jest w posiadaniu gminy. Obecnie oczekujemy na odpowiedni moment założenia spółki, natomiast przy podejmowaniu wówczas decyzji nie było sposobności, czy chęci wsłuchiwania się w głosy, tych którzy chcieli przyjrzeć się problemowi w sposób bardziej wnikliwy. Dyrektor P. Rogalski uznał, że odpowiedni czas niebawem nastąpi. Jednak stwierdził, że nie jest w stanie przewidzieć co będzie w przyszłych miesiącach w tym kraju. Ma taką intuicję, która pcha go w kierunku pewnej asekuracji pewnych decyzji. Jednak nikt się nie spodziewał co stanie się w kraju. Nikt nie wie co będzie za pół roku. Dlatego czas na takie duże i kosztowne decyzje, należy bardzo roztropnie, ale podejmować. Dyrekcja szpitala, ani starostwo nie uchyla się od tych decyzji, chce tylko merytorycznie podejść do tego problemu. Spółka już jest, natomiast N ZOZ i szpital zostanie przekształcony w krótkim czasie w odpowiednim czasie. Dyskusja dalej merytoryczna i określająca odpowiedni moment będzie odbywała się z udziałem radnych. Wyjaśnił, ze spółka już istnieje, którą można by, gdy nie będzie innego wyjścia, obudzić niekoniecznie w temacie działalności szpitalnej, może pomocy doraźnej, pomocy 24-godzinnej opieki. Ale dyskusja na ten temat trwa, nikt od tego nie ucieka. Radny J. Płaczek zapytał, czy w związku z przekształceniami zmieni się stan zatrudnienia w szpitalu. Dyrektor P. Rogalski odpowiedział, że przez zatrudnienie rozumie wszystkie formy współpracy, wszystkie umowy cywilno prawne. Faktycznie w szpitalu zatrudnionych obecnie jest ok. 180 osób. Stwierdził, że ilość zatrudnionych jest zbyt mała, na to co możnaby robić. Rotuje personel, w taki sposób, że jeśli odejdzie pielęgniarka, to kształcone są sanitariuszki. Natomiast pielęgniarek już nie ma dużo, które szukałyby pracy. Nie jest w stanie powiedzieć jaki będzie rynek pracy i do czego będzie zmuszał. Nie wie jakie będą roszczenia płacowe. Stwierdził, że pismo związków zawodowych jest tak napisane, ze wynika z niego, ze idą prawie na współpracę, tj. ochrony swojego zakładu pracy. Korekta zatrudnienia w spółce nie będzie istotna. Pracujemy na minimum, wykonując bardzo dużo zadań, kontrakt na 14 mln. zł mniejszą grupą ludzi nie da się wykonać. Radna I. Klucowicz zapytała, w związku z informacją dyrektora o konieczności wybudowania sali operacyjnej, zapytała co będzie jeżeli szpitala nie będzie stać na tą inwestycję. Dyrektor Rogalski odpowiedział, że  koszt inwestycji wyceniono na ok. 6 mln. zł. Sala powstanie z tyłu budynku szpitala, gdzie obecnie jest parking i wejście do windy. Będzie to jedno-kondygnacyjne pomieszczenie budynku o powierzchni 300 m2 z pomieszczeniem na poziomie zerowym. Pan Starosta powagą swojej funkcji i osoby, zapowiedział, że bez względu na to czy będą na to środki unijne, czy nie to w 2010 r. rozpocznie się budowa bloku operacyjnego. Aczkolwiek ciężko przewidzieć co będzie się działo w dziedzinie finansów. Następnie głos zabrał Pan L. Konopka, który stwierdził, że w służbie zdrowia istnieją duże braki kadrowe. Lekarze są przemęczeni, ponieważ pracują nawet do 300 godzin miesięcznie. Oprócz pracy w szpitalu przyjmują pacjentów w przychodniach, gdzie obecnie istnieje dużo zachorowań, szczególnie u dzieci.

Ad. 4. Podjęcie uchwał Rady Miejskiej.
Przewodniczący Rady poprosił Przewodniczących komisji o przedstawienie sprawozdań z zaopiniowania projektów uchwał.
Przewodniczący Komisji Porządku Publicznego i Ochrony Środowiska Jan Kozyra poinformował, ze na wspólnym posiedzeniu z Komisją Rolnictwa i Rozwoju Wsi w dniu 2 lutego  pozytywnie zaopiniowano projekty uchwał. Przewodnicząca Komisji Oświaty, Zdrowia i Kultury poinformowała, że odbyły się dwie komisje, w tym jedna robocza, dotycząca opracowania planu pracy na 2009 rok. Na drugim posiedzeniu przyjęto sprawozdanie z działalności Młodzieżowej Rady Gminy, projekty uchwał zostały pozytywnie zaopiniowanie, z tym, ze do „4h” Komisja zgłosi wniosek w odpowiednim czasie. Przewodnicząca Komisji Budżetowo-Gospodarczej Jadwiga Bartosińska przekazała, że na posiedzeniu w dniu 4 lutego br. większość uchwał pozytywnie zaopiniowano. Do projektu uchwały „4w” komisja przyjęła wniosek zgłoszony przez radnego E. Śnieżka, który przedstawi w odpowiednim czasie. Ponadto komisja wydała pozytywną opinię wyznaczenia do sprzedaży oraz nabycia nieruchomości położonych w Józefkowie oraz Kamiennej. Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Władysław Dzwoniarek poinformował, że projekty uchwał zostały pozytywnie zaopiniowane
na posiedzeniu w dniu 2 lutego br.

Przewodniczący przystąpił do podjęcia uchwał Rady Miejskiej:
4a – w sprawie zmiany budżetu gminy na 2009 rok.
„Za” – 18, przeciw – 0, wstrzymujących – 2. Uchwała została podjęta.
Uchwała Nr XXV/235/09 w załączeniu do protokołu.

4b - zmieniająca uchwałę w sprawie zaciągnięcia kredytu.
Skarbnik Gminy I. Wilczyńska stwierdziła, że w związku z tym, aby nie wskazywać banku, czyli konkretnie Banku Gospodarstwa Krajowego we Wrocławiu w uchwale, proponuje wykreślić w treści uchwały w §1 ust. 1 słowa: „W Banku Gospodarstwa Krajowego we Wrocławiu w ramach środków z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego”.
„Za” uchwałą z w/w zmianami głosowało 20 radnych, tj. uchwałę podjęto jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/236/09 w załączeniu do protokołu.

4c - zmieniająca uchwałę w sprawie zaciągnięcia kredytu.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/237/09 w załączeniu do protokołu.

4d – w sprawie zaciągnięcia kredytu.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/238/09 w załączeniu do protokołu.

4e – w sprawie poboru opłaty skarbowej w drodze inkasa oraz wyznaczenia inkasentów i określenia wysokości wynagrodzenia.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/239/09 w załączeniu do protokołu.

4f – w sprawie ustalenia regulaminu określającego wysokość stawek i szczegółowe warunki przyznawania nauczycielom dodatków: za wysługę lat, motywacyjnego, funkcyjnego, za warunki pracy szczegółowe warunki obliczania wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw, wysokość nauczycielskiego dodatku mieszkaniowego oraz szczegółowe zasady jego przyznawania i wypłacania, a także kryteria i tryb przyznawania oraz wysokość i warunki wypłacania nagród dla nauczycieli za ich osiągnięcia dydaktyczno-wychowawcze.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/240/09 w załączeniu do protokołu.

4g – w sprawie trybu udzielania i rozliczania dotacji dla niepublicznych innych form wychowania przedszkolnego działających na terenie Gminy Namysłów.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/241/09 w załączeniu do protokołu.

4h – w sprawie określenia warunków i trybu wspierania finansowego rozwoju sportu kwalifikowanego na obszarze Gminy Namysłów.
Przewodnicząca Komisji Oświaty B. Leszczyńska złożyła wniosek Komisji, który został zaproponowany przez radnego K. Szyndlarewicza, aby w §10:  pkt 1- zamiast dwóch przedstawicieli Komisji Oświaty Zdrowia i Kultury w zespole uczestniczyło trzech członków, pkt. 2 – bez zmian, pkt 3 – wykreślić z uchwały. Burmistrz stwierdzając, ze jest to jego kompetencja i to on będzie podejmował ostateczne decyzje w tym zakresie, prosił, aby zapisy w uchwale pozostały bez zmian, czyli tak jak przedstawił je radnym w projekcie uchwały. Przewodniczący poddał pod głosowanie wniosek Komisji Oświaty, w sprawie prowadzenia zmian do projektu uchwały w §10. „Za” – 10, przeciw – 9, wstrzymujących – 1. Wniosek został przyjęty przez Radę.   
Następnie głosowano nad podjęciem uchwały wraz z wprowadzonymi zmianami. „Za” – 12, przeciw – 7, wstrzymujących – 1. Uchwała została podjęta.
Uchwała Nr XXV/242/09 w załączeniu do protokołu.

4i – w sprawie Programu współpracy Gminy Namysłów z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2009.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/243/09 w załączeniu do protokołu.

4j – w sprawie porozumień międzygminnych.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/244/09 w załączeniu do protokołu.

4k – zmieniająca uchwałę w sprawie uchwalenia Wieloletniego Planu Rozwoju i Modernizacji Urządzeń Wodociągowych i Kanalizacyjnych Zakładu Wodociągów i usług Komunalnych „EKOWOD” Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Namysłowie na lata 2008-2010.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/245/09 w załączeniu do protokołu.

4l – w sprawie opłaty za przyjmowanie i zagospodarowanie odpadów komunalnych  na składowisku odpadów w Ziemiełowicach.
Radna Z. Cioma poinformowała, ze w trakcie pracy Komisji Rolnictwa zadała pytanie odnośnie zapisu w §2 tej uchwały, dotyczące zamieszczenia informacji o tej uchwale w miejscowej prasie. Prosiła o wyjaśnienie kwestii dotyczącej różnicy pomiędzy „miejscową”, a „lokalną prasą”. Radca prawny wyjaśniła, że pojęcia „miejscowa” a „lokalna” prasa mają takie same znaczenie. Dlatego w projekcie uchwały można zastosować zmianę w zapisie dotyczącym zamieszczenia uchwał w prasie, z miejscowej na lokalną. Burmistrz poinformował, że w każdej uchwale, w której to konieczne, będzie widniał zapis „w lokalnej prasie”.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/246/09 w załączeniu do protokołu.

4m – w sprawie określenia górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych obowiązujących na terenie Gminy Namysłów.
Radny J. Kozyra stwierdził, że uchwała „4ł” zawiera w swojej treści górne stawki wywozu odpadów komunalnych segregowanych i niesegregowanych. Zapytał więc, czy odpady innego typu, czyli ziemia, gruz i te mniej szkodliwe, na które nie powinna mieć wpływu podnoszona przez Urząd Marszałkowski opłata tzw. środowiskowa, będą miały odzwierciedlenie w cenniku opłat wjazdu na składowisko odpadów w Ziemiełowicach. Burmistrz stwierdził, ze musiałby przeanalizować tą kwestię i udzieli odpowiedzi w terminie późniejszym. Radny J. Kozyra uzupełniając swoją wypowiedź, wyjaśnił, ze swego czasu odpady typu ziemia, tzw. humus, ziemia z wykopu, wszelkiego rodzaju gruzy, nie przypisane do szkodliwych przyjmowano na wysypisko nieodpłatnie. Służyły one do wzmocnienia skarp, do przewarstwienia odpadów komunalnych, były pożądane. Tym bardziej, ze były one przywożone przez poszczególnych dostawców tych odpadów, wówczas eksploatujący wysypiskiem musiał by ten materiał – budulec pozyskiwać i wzrastały by koszty eksploatacyjne składowiska. W związku z tym jeżeli trwają roboty porządkowe, czy remontowe na kubaturowych obiektach, po których zostaje nadmiar ziemi, która się nie kwalifikuje do tzw. ustawy o gospodarowaniu humusem, trzeba gdzieś tą ziemię ulokować. Dodał, że 15 lat temu były takie wersje, że w Namysłowie miało powstać składowisko odpadów, natomiast w okolicach Siemysłowa składowisko odpadów niekomunalnych mało szkodliwych dla środowiska i tam miały być wywożone wszelkiego rodzaju nieszkodliwe odpady typu gruzy, ziemia itp. W związku z tym, że w uchwale są określone górne stawki odpadów komunalnych, a wzorem innych użytkowników eksploatujących składowiska odpadów w województwie, tego typu odpady są przyjmowane na wysypisko, albo nieodpłatnie, albo z opłatą symboliczną, wręcz małą, bez kosztów wynikających z wcześniejszej, dzisiaj podjętej przez Radę uchwały dotyczącej opłaty za 1 tonę. W związku z tym powinny być tutaj określone jasno zasady. W uchwale nie określamy cennika opłat, lecz górne stawki opłat sortowanych i niesortowanych odpadów. Burmistrz wyjaśnił, że to jest związane z eksploatacją wysypiska. Istnieją takie sytuacje, że wymagane jest nasypywanie warstw gruzu na składowisku. Będzie tak, ze jeśli nadejdzie ten moment, to Spółka „EKOWOD” będzie nawet płacić odbierając od przywożącego gruz. Natomiast jeżeli nie będzie zapotrzebowania, to przywożącym, będą musieli zapłacić za jego składowanie. Będzie on odbierany jako niesegregowany odpad – odpłatnie. Radny M. Wójciak zapytał, czy w takim razie cena za wywóz gruzu i ziemi zmieni się? Burmistrz odpowiedział, ze cena się nie zmieni. Natomiast jeżeli zaistnieje taka sytuacja, ze na wysypisku będzie zapotrzebowanie na ziemię, czy gruz do normalnej eksploatacji tego wysypiska, to „EKOWOD” przyjmie za darmo, może nawet udostępnić własny transport. Natomiast nie możemy pozwolić na to, że każdy kto ma zbędną ziemie czy gruz, za darmo będzie mógł przywozić na wysypisko. Radny M. Wójciak stwierdził, że do tej pory była ustalona cena za ziemię i gruz, dlatego zapytał czy ta cena będzie utrzymana, czy podwyższona, według tego klucza, ze to jest odpad niesortowany. Jego zdaniem uwaga jest słuszna i sądzi, ze należałoby, jeżeli już nie szukać innej ceny, to przynajmniej tą opłatę zatrzymać, bo to bezpośrednio dotyczy wydatków gospodarstw domowych mieszkańców. Wiadomym jest, że Spółka zastosuje górne stawki, to chociaż na te dwa rodzaje odpadów dobrze by było, gdyby pozostały na obecnym poziomie. Zasugerował Burmistrzowi, aby ustalił to zatwierdzając cennik „EKOWODU”.
Burmistrz przyjął uwagi.
Przystąpiono do podjęcia uchwały. „Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/247/09 w załączeniu do protokołu.

4n - zmieniająca uchwałę w sprawie przystąpienia do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego na terenie Gminy Namysłów.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/248/09 w załączeniu do protokołu.

4o - w sprawie przystąpienia do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Namysłów.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/249/09 w załączeniu do protokołu.


4p – w sprawie zaliczenia dróg wewnętrznych do kategorii dróg gminnych.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/250/09 w załączeniu do protokołu.

4q – w sprawie pozbawienia dróg kategorii dróg gminnych.
Przewodniczący odczytał pismo, dostarczone w dniu dzisiejszym przez radnego K. Szyndlarewicza od mieszkańców Bukowy Śląskiej, w którym sprzeciwiają się pozbawienia drogi w Bukowie Śląskiej nr 1001 170 statusu drogi gminnej. (Pismo w załączeniu do protokołu). Burmistrz stwierdził, że jego zdaniem niektóre osoby, które mają możliwość na dany temat dostatecznie zorientować się w Urzędzie, a robią zamieszanie wokół danej sprawy, są mało odpowiedzialni. Oznajmił, iż otrzymał w sprawie drogi w Bukowie Śl. jakieś mapki, wyrysy, drogi o długości 5 km. Słyszy także plotki, iż Pani Wołczańska chce drogę kupić i dlatego będzie ona przekwalifikowana jako droga wewnętrzna. Oznajmił, że jest to wielka bzdura. Poinformował, ze Pani Wołczańska wystąpiła z chęcią zakupu w Bukowie Śl., nie drogi, ale terenu po byłym stawie, w okolicy pomnika Mepoucena. Jednak rada sołecka wsi wystawiła negatywną opinię i Pani Wołczańska otrzymała informację, ze gmina nie sprzeda jej tego terenu. Natomiast co do drogi, która biegnie m.in. do zakładu Pani Wołczańskiej, jeszcze w tamtym roku sołtys wsi wnioskowała, aby gmina ją wyremontowała, ponieważ jest niszczona przez ciężki sprzęt. Dlatego jeszcze w tym roku droga ta będzie utwardzona, poprzez wyłożenie płytami, tj. odcinek 400 metrów od bramy do końca budynku. Poinformował, ze w 2006 r. dalszy odcinek tej drogi został przekwalifikowany jako droga wewnętrzna. Zmiany mają na celu uporządkowanie zapisów, a droga wewnętrzna nadal pozostanie własnością gminy, zmieni się tylko jej nazewnictwo. Prosił, aby radni nie dawali się wrabiać w takie niepoważne rzeczy. Dokładny odcinek drogi, który jest przedmiotem dyskusji i projektu uchwały został zaznaczony na mapce przedłożonej radnym. Będzie on nazwany drogą wewnętrzną, ale właścicielem będzie Gmina Namysłów. Radny K. Szyndlarewicz stwierdził, ze Burmistrz odniósł się do niego, iż zachowuje się mało poważnie, chociaż wszystko dokładnie mógł sprawdzić. Oznajmił, ze właśnie tak zrobił. W poniedziałek zadzwonił do Urzędu Miejskiego z zapytaniem, które działki wchodzą w skład drogi gminnej nr 100117 O. Odpowiedzi udzielił Burmistrza pracownik, że w skład drogi nr 100117 O wchodzą działki 313, 310, 325, oraz te które zaznaczone są na mapkach dostarczonych radnym przez urzędników Urzędu Miejskiego. Ponadto w uzasadnieniu do uchwały „4p” napisano, że droga 100117 O jest drogą gruntową, co jest nieprawdą, ponieważ pokryta jest brukiem, zaraz od wjazdu z drogi krajowej. Drugą nieprawdą jest to, że droga prowadzi wyłączne do przedsiębiorstwa rolnego. Nawet gdyby przyjąć, że chodzi tu tylko o odcinek, który radni mają zaznaczony kolorem zielonym, to prowadzi także do mieszkań 12 osób. Wyjaśnienie to złożył odnośnie tego, ze sprawdził sytuację dość wnikliwie. Dzisiaj przed sesją udał się do urzędnika do którego wcześniej telefonował i zobaczył nowe dokumenty, które jak powiedział ten pan zostały dołączone w dniu wczorajszym. Natomiast do wglądu przedstawił dokument, na podstawie którego wcześniej podał numery działek drogi. W ciągu 24 godzin znalazły się nowe dokumenty, takie jak uchwała radny gminy XXVIII/201/05 z 15 września 2005 r. wydrukowana z Internetu bez podpisu ówczesnej przewodniczącej. Dodatkowo, jeżeli chodzi o tą drogę wydrukowana uchwała ma inny zapis niż projekt uchwały, który trafił do radnych 3,5 roku temu. Nasuwa się pytanie, czy w protokole z 15 września jest zapis o zmianie w tej uchwale. Tą są te wątpliwości. Ale najważniejsze dla niego jest to, że droga o statusie drogi gminnej z mocą ustawy o drogach publicznych art. 2a ust. 1 mówi o tym, ze właścicielem drogi gminnej jest gmina, której nie może sprzedać, a nawet wydzierżawić. Natomiast droga wewnętrzna nie ma ochrony ustawowej i może być wydzierżawiona bez pytania Rady na okres 3 lat w myśl ustawy o samorządzie gminnym. Dlatego złożył wniosek o wykreślenie z projektu uchwały pkt 4 dotyczącego odcinka drogi w Bukowie Śląskiej. Jednak gdy sprawa ze społecznością lokalną zostanie dokładnie wyjaśniona i omówiona, można wrócić do tematu. Nic nas nie goni żeby to zrobić dzisiaj. O ile teraz słyszymy, ze Burmistrz znalazł płyty na utwardzenie tej drogi to dlaczego nie utwardzić drogi gminnej, a utwardzać drogę wewnętrzną. Burmistrz stwierdził, ze w takim razie w ogóle nie można by przekwalifikować dróg z gminnych na wewnętrzne, bo można by doszukiwać się podejrzeń, że Burmistrz sprzeda bądź wydzierżawi te drogi. Prosił, aby nie kierować się taką niedorzecznością. Wyjaśnił, że radnego Szyndlarewicza przyjmował stażysta. Dlatego prosił już i prosi nadal, aby radni chcąc uzyskać informacje w sprawach funkcjonowania Urzędu, kierowali się bezpośrednio do niego, a on udzieli wszelkich informacji. Poinformował, że Pani sołtys Bukowy Śląskiej przyszła do niego, po tym jak na wsi zrobił się szum w tej sprawie, wyjaśnił jej na czym rzecz polega. Uzyskane informacje zadowoliły ją. Poinformował ją, ze droga będzie remontowana, a wprowadzane zmiany mają na celu porządkowanie nazewnictwa dróg. Poprosił o przyjęcie uchwały w takiej formie, jaką zaproponował Radzie Miejskiej. Poprosił także, aby w przypadku wszelkich wątpliwości, czy chęci uzyskania informacji na dany temat o zgłaszanie się bezpośrednio do niego, a on udzieli wszelkich wyczerpujących wyjaśnień. Radny R. Wołczański w związku z trwającą dyskusją, w której wymieniono firmę należącą do jego małżonki wynika, ze Pan Szyndlarewicz chciałby najprawdopodobniej skłócić społeczność Bukowy Śląskiej z jego osobą, czy może chciałby tym postępowaniem ugrać coś politycznie. Zwracając się do radnego Szyndlarewicza uznał, ze żadna z tych spraw nie powiedzie się. Uznał, że pierwszą sprawą, którą powinien radny Szyndlarewicz zrobić, to zaczerpnąć informacji od rady sołeckiej, czego dotyczyło jego podanie. Wiedziałby wtedy, ze dotyczyło ono prośby o wykupienie działki 5/8 po stawie oraz drogi 325 o długości 90 metrów między stawami i trzech działek kolo św. Nepouncena. Natomiast o drodze 100117 O, przez którą radny próbuje skłócić jego z mieszkańcami nigdzie nie było mowy. Ponadto sądzie, ze żaden Burmistrz, czy Wójt gminy swojej drogi gminnej nie odważyłby się nikomu sprzedać. Po złożeniu w/w podania o sprzedanie tych działek otrzymał od Burmistrza odmowną odpowiedź, dlatego więcej w tej sprawie nie będzie się już zwracał. A radny Szyndlarewicz, najpierw niech zapozna się z pismami, jakie kierowane są do rady sołeckiej, a potem podejmuje jakieś kroki. Ponadto nie byłoby go nawet stać na zakup takiej drogi, o co został posądzony, a poza tym sądzi, że Burmistrz na pewno by jej nie sprzedaż. Dodał, ze razem z Panią sołtys wnioskował do Burmistrz od 5,5 roku o wyremontowanie tej drogi, co jest bardzo zasadne. Radny K. Szyndlarewicz ponieważ został wywołany do odpowiedzi, wyjaśnił, ze nie chodziło mu tu o skłócenie kogokolwiek. Natomiast  z wiadomości od sołtysa i mieszkańców wsi, dowiedział się, ze Pan Wołczański nie pozwala co niektórym mieszkańcom przejeżdżać przez jego plac, prowadzący od  Nepouncena do pól z tyłu. Przyznał jednak, że jego osobiście to nie spotkało, chociaż wiele razy tą drogą przejeżdżał. Ponadto Pan Wołczański twierdzi, że nie zapoznał się z pismem, które skierowała Pani Małgorzata Wołczańska do gminy, jednak po zapoznaniu się z jego treścią wynika, że chodziło o odcinek drogi na działce 325. Informacji tej z gminy nie dostała rada sołecka. Otrzymała natomiast zapytanie od Burmistrza o opinię w sprawie sprzedaży trzech innych działek z wyłączeniem działki 325. Jednak oprócz pisma z zapytaniem o opinię z 31 grudnia podpisanego przez Pana Kuchczyńskiego, dołączona do pisma była mapka, na której kolorem zostały zaznaczone działki, o które Pani Wołczańska zwracała się o zakup. Na mapce zaznaczona była cała droga na odcinku na działce 325. Więc skąd sołtys i rada sołecka mają wiedzieć, czy to chodzi o 100 metrów drogi, czy może o całość. Odpowiedź jest taka, ze Pani Wołczańska się wycofała. To odbywało się pod koniec tego roku. Dlatego jego niepokój wzbudziło to, ze trzy tygodnie po tym dostał propozycje przekształcenia drogi gminnej na drogę wewnętrzną, i to jest powodem zaistniałej sprawy. Sołtys Bukowy Śląskiej Pani Jadwiga Chemińska wyjaśniła, ze gdy otrzymała mapkę z Urzędu, na której zaznaczono drogę, która ma być przekształcona na wewnętrzną, udała się do Urzędu i dowiedziała się, ze to tylko pewną część drogi planuje się przekształcić. Poinformowała także, ze rada sołecka wsi negatywnie zaopiniowała wniosek o wykupie działek przez Panią Wołczańską, po czym sprawa została zakończona. Po wizycie w Urzędzie uznała sprawę za wyjaśnioną co do drogi. Jednak uznała, ze każdy z mieszkańców wolałby, aby droga o której mowa pozostała drogą gminną. Burmistrz wyjaśnił, że droga ta nie łączy się z droga powiatową, ponieważ kończy się jak zaznaczono na mapce na zabudowaniach. Chcąc podążać dalszą częścią drogi trzeba przejechać przez własność prywatną, czyli w tym momencie ona się urywa. Stad ma mieć charakter drogi wewnętrznej. Rozpoczyna się od drogi krajowej a kończy na prywatnym budynku, w którym kiedyś mieściła się poczta i bank. Radny M. Wójciak stwierdził, ze wczoraj na komisji była omawiana sprawa, Burmistrz złożył wyjaśnienia i radni pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały. Jednak dzisiaj zmienił zdanie. Uznał, że wiele błędów, komentarzy, nieporozumień wynika z uzasadnień do uchwały. W przypadku omawianego projektu uchwały nie ma żadnego uzasadnienia, jedynie napisane są numery dróg. Dlatego przyznał rację tym, którzy walczą o to, żeby drogi były gminne. Dodał także, że w uchwale napisany jest numer drogi, nie napisano natomiast, ze dotyczy to jakiejś części. Nie trzeba być prawnikiem, aby sądzić ze dotyczy to całej drogi. Dlatego uważa, że uzasadnienia do uchwał należy przygotowywać w taki sposób, aby potem nie radni byli winni zamieszania. Przez zaistniałą sytuację sprawa tak się skomplikowała, dlatego złożył formalny wniosek o wykreślenie z projektu uchwały tylko tego punktu dotyczącego odcinka drogi w Bukowie Śl. A po wyjaśnieniach całej sprawy na następnej sesji także można tą uchwałę podjąć. Burmistrz stwierdził, ze on jest projektodawcą uchwały, dlatego podtrzymuje ją w całości, łącznie z punktem dotyczącym drogi w Bukowie Śl. Uważa, że padło w tej sprawi tak wiele wyjaśnień, ze każdy powinien to zrozumieć. Naprawdę jest to bardzo prosta sprawa. Sądzi, ze może ktoś robi tu jakaś grę polityczną. Jest to normalne działanie urzędnicze mające na celu zamianę nazwy drogi należącej do gminy z gminnej na wewnętrzną. Radny K. Szyndlarewicz oznajmił, że drogi gminnej o statusie drogi gminnej nie można sprzedać. A ludzie się boja, że po przekwalifikowaniu ta droga zostanie albo wydzierżawiona lub sprzedana. Burmistrz zwracając się do mieszkańców Bukowy Śl. Zapytał, czy kiedykolwiek działo się coś w ich miejscowości bez wiedzy rady sołeckiej. Wyjaśnił, że  zmiana kategorii drogi gminnej na wewnętrzną to tylko zapis urzędowy, który obliguje ustawa o drogach publicznych. Za-ca Burmistrz G. Kubat uświadomił, ze dyskusja dotycząca drogi w Bukowie Śl. trwa już od pół godziny. Zwracając się do radnego K. Szyndlarewicza przypomniał, ze na wczorajszym posiedzeniu komisji poświęcił godzinę czasu na wytłumaczenie mu o co tak naprawdę chodzi. Ale radny miał już pewne zamiary do zrobienia i żadne argumenty nie docierały. Wczoraj po komisji pojechał do Bukowy Śl. przejechał cały odcinek drogi. Poinformował, że za torami jest już ona drogą wewnętrzną. Zagwarantował radnemu, ze nie będzie miał ograniczonego dojazdu do prowadzenia swoich interesów. Radny K. Szyndlarewicz stwierdził, że nie prowadzi żadnych interesów. Z-ca Burmistrza G. Kubat poinformował, że przejechał tą drogą, przemierzając tory kolejowe, gdzie się kończy baza i to jest 400 m, następnie jest tam rozgałęzienie jedno na łąki drugie na pole. W tym miejscu zakopał mu się samochód i to jest cała ta droga, którą radny pokazywał. Stwierdził, że on na jego miejscu tak mocno by nie formułował stwierdzeniami, że celowo ktoś wprowadza w  błąd, że kłamie komisję, bo najpierw trzeba przeczytać dokumenty ze zrozumieniem a potem wypowiadać się. Wyjaśnił, że odcinek drogi, który rzekomo miał mieć 400 m, mierzy dokładnie 170 m, czyli od bramy do magazynu. Drogi za magazynami ma już status drogi wewnętrznej, podjęty uchwałą Rady Miejskiej w 2006 roku. Nie można mówić ludziom, że gmina zabierze im drogę dojazdową do pól, ona jest drogą wewnętrzną i nikt im nie broni dostępu do niej. Dlatego tak samo będzie z drogą, która jest przedmiotem tej dyskusji. Granie na emocjach ludzi, mówiąc, ze jak droga zostanie przekwalifikowana, to gmina ją sprzeda, a ludzie nie będą mieć dojazdu, jest nie właściwe. W niedługim czasie droga ta zostanie nawet poprawiona i ludzie będą mieli lepszy dojazd. Radny uważa, że w Urzędzie siedzi banda nieudaczników, którzy sprzedadzą drogę, aby 4 rodziny nie miały dojazdu, to jest niewporządku. Zgodnie z ustawą o drogach publicznych, przekwalifikowanie ma na celu uporządkowanie spraw drogowych w gminie. Kiedyś przekwalifikowało się drogi na gminne, ponieważ dotacja była do kilometra drogi gminnej. Teraz jest odwrotny scenariusz. Teraz należy porządkować zupełnie w inną stronę, ale wcale to nie oznacza, ze jeśli zmieni się kategorię drogi to gmina ją sprzeda, to jest jakiś absurd. A ponadto droga ta zostanie doprowadzona do porządku bez względu na to czy będzie się nazywała drogą wewnętrzną, czy gminną. Grając na emocjach, można różne demagogie uprawiać. Prosiłby o taką naprawdę logiczną, rzeczową dyskusję, bo obecna już prawie dwu godzinna dyskusja w tym temacie tak naprawdę niczego nie zmieni. Teraz jest przekonany, ze gdy rozmawiając i próbując wyjaśnić radnemu na komisji na czym rzecz polega, radny miał już określony swój scenariusz działania i żadne argumenty do niego nie docierały. Prosił o poważne traktowanie tej instytucji i tych ludzi i nie opowiadać, ze w sprawie pojawiły się jakieś nowe dokumenty. Bo gdyby radny zrobił tak jak mówił Burmistrz, poprosił o komplet dokumentów, otrzymałby je wyciągnięte z archiwum. A jakieś domysły są po prostu absurdem. Jest jedna uchwała, która obowiązuje. Uważa, ze temat ten jest na tyle wyjaśniony, mieszkańcy otrzymali gwarancje, ze droga nikomu nie zostanie sprzedana i nie potrzeba więcej wokół drogi robić zawieruchy, bo istnieje jeszcze wiele innych tematów ważniejszych do omówienia niż poświęcenie tak wiele czasu jednej sprawie. Radny J. Dróżdż zwracając się do radnego K. Szyndlartewicza stwierdził, iż wiedząc wcześniej, ze radnemu Wołczańskiemu odmówiono sprzedaży poszczególnych działek i drogi w Bukowie Śl., to świadomie oskarżył go o uprawianie jakiejś prywaty. Na miejscy Pana Ryszarda Wołczańskiego miałby żal, ponieważ pójdzie teraz w eter, ze radny uprawia sobie kosztem gminy własne interesy. Uważa, że tak nie można robić. Uważa, ze radnemu Wołczańskiemu należą się za to przeprosiny. W uchwale jest mowa o przekształceniu kwalifikacji drogi, ale na pewno nie po to, aby żona jednego z radnych mogła sobie potem kupić drogę. Radny M. Wójciak stwierdził, że w sprawę zaangażowała się rada sołecka, wpłynęło do radnych pismo podpisane przez sołtysa, radę sołecką i prawie 60 mieszkańców wsi, ze są przeciwni podjęciu tej uchwały, dlatego wnioskował, o wykreślenie z projektu uchwały punktu dotyczącego drogi w Bukowie Śl. Natomiast tą kwestię Burmistrz wyjaśniłby z mieszkańcami po czym na następnej sesji można przystąpić do podjęcia stosownej uchwały w tej sprawie. Burmistrz uznał, że zebranie podpisów mieszkańców, jest typową manipulacją. Jest przekonany, ze mieszkańcy Bukowy Śl. otrzymali niewiarygodną informację i na tej podstawie podpisali to pismo. Od strony formalnej, zgodnie z ustawą, droga ta będzie drogą wewnętrzną. Zakańczając dyskusję na ten temat, wycofał całą uchwałę z porządku obrad sesji. Zapewnił także, że spotka się ze społecznością wsi Bukowy Śląskiej w celu przekazania stanowiska i złożenia wyjaśnień w tej sprawie. Ponadto prosił, aby nie próbować manipulować ludźmi. Dodał, że wprowadzi zakaz urzędnikom informowania radnych, bo to wnosi więcej złego niż dobrego.  W związku z wycofaniem projektu uchwały „4p” z obrad sesji przez Burmistrza, Przewodniczący Rady przystąpił do głosowania nad zmianą porządku obrad sesji
i wycofaniem punktu „4p” z porządku.
„Za” 19, przeciwnych – 0, wstrzymujących – 0. Porządek został zmieniony.
(Radnych J. Kozyra wyszedł chwilowo  sali obrad). 
 
4r - w sprawie nadania nazw ulicom.
„Za” – 19, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/251/09 w załączeniu do protokołu.

4s – w sprawie ustalenia terminu obowiązkowego znakowania psów na terenie Gminy Namysłów.
Radny K. Drapiewski zwracając się do radnych, stwierdził, że dwa lata temu pomysł czipowania psów uznał jako ciekawy sposób, który może uzupełnić ogarnięcie problemu w środowisku. Sposób ten nie jest nowy, ponieważ rada europejska wprowadziła go już w 2003 roku i służy przemieszczaniu się psów, czy innych zwierząt w krajach unii europejskiej. Jest tam nadana odpowiednia symbolika czipu, aby było to wszystko kompatybilne. Dopuszczalny jest również na zwierzęciu wyraźny tatuaż, jest to opatrzone odpowiednim paszportem i tak to wszystko funkcjonuje. Zapytał, dlaczego by nie wprowadzić czegoś takiego w naszym środowisku. Jednak przeczytawszy artykuł w NTO, ze to radni chcą wprowadzić obowiązkową i płatną rejestrację wszystkich psów to zaczyna budzić pewien niepokój. Oznajmił, ze przynależność psa do właściciela jest legitymowana odpowiednią książeczką, gdzie jest zdjęcie, wpisana rasa, nazwisko właściciela, lub nawet odcisk nosa. Inicjatywa ta zaczyna nabierać zupełnie innego charakteru, staje się ona jeszcze jedną formą lokalnego fiskalizmu. Bo nie tak dawno wprowadzono 40 zł, a nawet Warszawa nie wprowadziła opłat za psa, bo podatku od psa nie ma. Reasumując tworzy się zbitka opłaty przy szczepieniu przeciwko wściekliźnie, z opłatą za czipowanie, co daje ponad 40 zł, do tego 40 zł opłaty, w sumie daje do 130-150 zł, na wsi nawet 300 zł, gdy są dwa psy. Szykują się podwyżki wynikające z korzystania z lokalnej infrastruktury, nośniki energii rosną, więc jak daleko możemy zabrnąć w tym wszystkim. Argumentacja była, oczywista, ze psy zabrudzają chodniki, ale jak skorygować, czy to zabrudzanie z czipem jest korzystniejsze, czy bez. We wcześniejszych uchwałach wprowadzano smycze, kagańce, jednak nikt tego nie respektuje. Jak tak małymi zasobami strażników miejskich, wyegzekwować, chociażby w godzinach popołudniowych kiedy wiele psów jest wyprowadzanych. Tworzy się prawo, po pierwsze niezwykle fiskalne w naszym ubogim środowisku, a po drugie prawo nieegzekwowane. Uważa, ze projekt uchwały jest dość dziwaczny w kontekście ciekawych projektów związanych z budżetem i inwestycjami. To wcale nie znaczy, ze projektu tego nie należy kontynuować przez obecną kadencję. Zauważył jednak ze czpipowaniu nie towarzyszyła żadna kampania informacyjna. Informacje o niej powinny być zamieszczane w każdym numerze gazety gminnej, czy na plakatach, czy dotrzeć do społeczeństwa poprzez środowiska szkolne. Apelował zatem do radnych, aby podejmując decyzję w obecności przedstawicieli polskich wsi, czyli sołtysów, żeby nie zawlekli im dzisiaj wiadomości, ze mają płacić jeszcze jeden podatek. Jest jednak za tym, aby kontynuować to zagadnienie, z bardziej skuteczniejszym docieraniem do zainteresowanych. Przewodniczący poinformował, ze czpipowanie przez okres 3 lat było bezpłatne i każdy chętny mógł z tego skorzystać. Ponadto na wsiach są tak daleko idące zwolnienia z opłaty za posiadane psów, że na pewno nikt pretensji żadnych nie ma. Burmistrz uznał, że radny prawdopodobnie nie obserwował tego zjawiska, ponieważ ilość informacji zamieszczanych w gminnej prasie oraz z NTO była naprawdę duża. Dlatego przez okres 3 lat z roku na rok przedłużano bezpłatne znakowanie psów. W ciągu tego okresu z budżetu gminy zostało wydanych ok. 100 tys. zł na czipowanie psów. Poinformował, ze czip jest jednorazowy, nie wszczepia się go psu każdego roku. Czpiowanie zaczyna przynosić określone skutki, dlatego chce poprzez wprowadzenie obowiązku, przymusić mieszkańców do czipowania. Tworzy się obraz ile w gminie jest psów, można ustalić właściciela wałęsającego się psa. Uchwała ma na celu przymusić tych, który przez okres trzech lat nie zaczipowali psa. Zwrócił uwagę, ze na razie nie stosuje się żadnych regresji, typu mandat. Jednak jeżeli nie będzie odzewu, pomyśli o zastosowaniu jakiś sankcji. Radna Z. Cioma zapytała jak będzie wyglądała procedura znakowania psów. Z uchwały wprost nie wynika, czy ma być to odpłatne bądź nie. Na czym ma polegać ten przymus. Czy w okresie szczepień psów, weterynarz od razu będzie znakował, a jeśli właściciel odmów to spotka go jakaś sankcja. Burmistrz  odpowiedział że żadnych sankcji na razie nie wprowadza się. Właściciel będzie miał prawo odmówić zaczipowania psa, ale wtedy będzie wiadomo ilu właścicieli odmówiło. Należy najpierw stworzyć bazę danych, wyszukać  uporządkować. Radny K. Drapiewski obawia się tutaj angażowania gabinetów weterynaryjnych, Nie jest pewien, czy można udostępniach w tym celu gabinety lekarskie, ich też obowiązuje tajemnica lekarska. Złożył wniosek, aby akcja była utrzymana, natomiast może zwolnić lub zastosować jakieś ulgi w stosunku do niektórych środowisk, może wiejskich. Następnie zapytał ile kosztuje zabieg czipowania psa. Burmistrz odpowiedział, że do tej pory koszt zabiegu wynosił 60 zł, tj. czip 17 zł, reszta to usługa weterynarza. Uważa, ze nie jest tajemnicą przekazanie informacji o odmowie oznakowania psa.
Przewodniczący przystąpił do podjęcia uchwały „4s”. „Za” – 16, przeciw 2, wstrzymujących – 2. Uchwała została podjęta.
Uchwała Nr XXV/252/09 w załączeniu do protokołu.

4t – w sprawie skargi Wojewody Opolskiego na uchwałę Rady Miejskiej w Namysłowie.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/253/09 w załączeniu do protokołu.

4u - ustalenia wysokości diet i zwrotu kosztów podróży służbowych dla sołtysów i przewodniczących zarządów osiedli.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/254/09 w załączeniu do protokołu.

4v – w sprawie  ustalenia wysokości diet i zwrotu kosztów podróży służbowych radnych.
Burmistrz jako projektodawca uchwały wyjaśnił co spowodowało, że wyszedł z inicjatywą podwyższenia stawek diet dla radnych. Poinformował, ze w tym roku były regulacje płac we wszystkich jednostkach podległych gminie, na poziomie 10%. Z mocy prawa radnym przysługiwało 5%, ale skoro wszystkie jednostki otrzymały 10%, to na początku także chciał radnym dać 10%. Prosił, aby nie odbierać tego jako przekupywanie Rady. Uważa, ze sytuacja budżetu gminy jest dobra, stać gminę na nowe inwestycje, które na koniec roku szacuje, ze zamkną się w kwocie ok. 30 mln. zł. Dlatego w tym roku mogą być zwoływane sesje nadzwyczajne, gdzie trzeba będzie podejmować szybkie terminowe decyzje w celu pozyskiwania środków z zewnątrz, więc radni będą mieli dużo pracy. Prosił zatem o wstrzymanie się od komentarzy i przyjęcie zaproponowanej uchwały. Radna J. Bartosińska zgłosiła wiosek, który do projektu uchwały złożył radny  E.  Śnieżek, a przyjęty przez Komisję Budżetowo-Gospodarcza, by w §1 pkt. 3 zmienić na: „Dieta ulega obniżeniu o kwotę 200 zł (nie jak jest w projekcie uchwały o 100 zł) za każdą nieusprawiedliwioną nieobecność radnego w pracach określonych w ust. 1” Radny J. Kozyra wnioskował o wprowadzenie do Statutu Gminy stosownych zmian w celu zdyscyplinowania radnych do uczestnictwa w pracach komisji lub zwiększenia potraceń za nieobecność w §1 pkt. 3. Jeżeli będzie wymagane, to ten punkt pozwoli precyzyjniej rozszerzyć proponowaną przez radną wersję. Radny K. Szyndlarewicz zgodził się z w/w wnioskiem zgłoszonym przez radnego E. Śnieżka, ale rozszerzyłby go o zapis, ze nieobecność radnego w pracach określonych w ust. 1, z tym, że posiedzenia powinny być zwołane zgodnie z regulaminem. Ponieważ nie może być tak, że radnego nie ma w kraju, bo ma wyjazd służbowy, zwołana zostaje w trybie nadzwyczajnym sesja, wiadomość do radnego nie dociera, lub dociera zbyt późno i nie ma szans usprawiedliwić się, ani dotrzeć na czas. Przewodniczący stwierdził, że właśnie to jest okoliczność do usprawiedliwienia nieobecności radnego przez przewodniczącego Rady bądź komisji. Radny M. Wójciak uznał, że mechanizm usprawiedliwiania nieobecności radnych  nie porządkuje sprawy, ponieważ każdy powód nieobecności, który radny przedstawi jest uznawany i na tej podstawie nieobecność jest usprawiedliwiana. Istnieje problem ze zwoływaniem nadzwyczajnych sesji, oczywiście można się usprawiedliwić, jednak należy się zastanowić czy ważniejsze jest usprawiedliwienie, czy nieobecność na posiedzeniu. Trzeba tak działać, aby wszyscy byli obecni, a mniej usprawiedliwiali nieobecność. Według niego proceder usprawiedliwiania jest trochę taki sztuczny i formalny. Przewodniczący Rady stwierdził, że będzie zmierzał do tego, aby wprowadzić, żeby za każdą nieobecność była potrącana jakaś kwota diety, jednak na razie Statut Gminy to uniemożliwia. Będzie zmierzał do tego wniosku w terminie późniejszym, aby w Statucie znieść instytucję usprawiedliwiania. Można usprawiedliwić ze względów moralnych, natomiast aby każda nieobecność pociągała za sobą potracenie automatyczne. Radny K. Szyndlarewicz zgłosił formalny wniosek, aby w pkt  3, po słowach w ust. 1 dodać słowa: „ o ile zawiadomienie o zwołaniu sesji lub komisji było dostarczone w czasie zgodnym ze Statutem” Burmistrz zapytał, czy w takim razie radni mają być zawiadamianie listami poleconymi na 7dni przed sesją. Porównał tą sytuację do konstytucji USA, która zawiera ogóle stwierdzenia. Nigdy w życiu nie zapiszemy wszystkich przypadków. Należy logicznie do tego podejść i z odpowiedzialnością, unikniemy wtedy problemów. Radny J. Dróżdż także jest przeciwny temu wnioskowi. Bywają sytuację, że sesja zwołana jest telefonicznie, z uwagi na pilność sprawy. Dlatego nie można się zastanawiać, czy któryś radny będzie, czy nie. Nie należy tutaj się rozdrabniać, bo pewne rzeczy musimy sami logicznie regulować. Przewodniczący poddał pod glosowanie wniosek Komisji Budżetowo-Gospodarczej o zmianę w punkcie 3 - kwotę 100 zł na 200 zł.
„Za” – 13, przeciw – 5, wstrzymujące – 2. Wniosek został przyjęty.
Radny K. Szyndlarewicz uznał, że jego wniosek stał się bezprzedmiotowy, ale jako dalej idący powinien być głosowany w pierwszej kolejności. 
Głosowanie nad uchwałą z przyjętą poprawką: „za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujące – 0. Uchwała została podjęta.
Uchwała Nr XXV/255/09 w załączeniu do protokołu.
 
4w -  w sprawie ustalenia wysokości ekwiwalentu pieniężnego dla członków ochotniczych straży pożarnych.
„Za” – 20, przeciw – 0, wstrzymujących – 0. Uchwała podjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XXV/256/09 w załączeniu do protokołu.

Ad. 5. Interpelacje i zapytania radnych.
Przewodniczący Rady przedstawił odpowiedź na interpelację radnej I. Klucowicz w sprawie utwardzenia alejki w parku w Kowalowicach. Radna B. Leszczyńska zgłosiła problem wyprowadzania do parku pod grzybkiem psów, które zanieczyszczają plac zabaw dla dzieci. Dorośli ludzie natomiast śmiecą ten teren petami. Zapytała zatem, czy ten park, który stał się placem zabaw, jest porządkowany? Zgłosiła prośbę mieszkańców o wprowadzenie zakazu wyprowadzania psów do wszystkich parków w mieście. Burmistrz odpowiedział, ze to reguluje prawo miejscowe, jeśli będzie taka inicjatywa, to oczywiście, można wprowadzić taki zakaz. Radny K. Szyndlarewicz poinformował, że na komisji pytał komendanta straży miejskiej, a raczej zwrócił się ze sprawą zbadania zasypywania stawu w Bukowie Śl. w którym gmina ma 5/8 własności. Staw ten jest zasypywany gruzem i śmieciami. Pytał, czy ktoś z gminy wyraził na to zgodę i co ewentualnie miałoby na celu. Burmistrz poinformował, ze pracownicy byli na miejscu. Zbadali, że w stawie znajduje się stary gruz, lecz trudno jest ustalić kto go tam złożył. Zapewnił, że zostanie ustawiona tam tabliczka zakazująca zasypywanie stawu. Zwróci się do pobliskich mieszkańców z prośbą o zgłaszanie przypadków ponownego zasypywania stawu. Radny K. Szyndlarewicz zaproponował, aby zapytać się sołtysa wsi kto wywozi ten gruz i śmieci do stawu, ponieważ ludzie którzy tam mieszkają widzą kto to robi. Burmistrz stwierdził, ze w takim razie, jeżeli Pani sołtys wie kto to robi, to powinna zgłosić. Radny M. Wójciak w związku z jego współpracą ze stowarzyszeniem „Uczmy się żyć razem”, do którego należą rodzice dzieci z autyzmem, zapytał czy jest zdiagnozowana liczba dzieci chorych na tą chorobę. Do Kup przywożonych jest ponad 40 chorych dzieci z całego województwa z powiatu namysłowskiego także. Skoro pomagamy w tym transporcie, to prosił, aby w analizie  tych niepełnosprawnych osób uwzględnili dzieci z autyzmem, które trafiłyby właśnie do tego ośrodka w Kup. Pracuje tam 20 terapeutów i na dwoje dzieci przypada 1 terapeuta. Dzieci uczęszczające do tego przedszkola na warsztaty terapii zajęciowej robią kolosalne postępy. Piecze nad tym sprawuje Pani Prezes Sobolewska, i jeśli dziecko tam trafiłoby to rodzice na pewno będą zadowoleni. Dysponuje informacjami, które może przekazać osobom zainteresowanym. Może nawet poprosić Panią Prezes, aby przyjechała do Namysłowa. Ponieważ uważa, ze na to schorzenie należy zwrócić szczególną uwagę.    
        
Ad. 6. Informacje Przewodniczącego Rady Miejskiej w sprawach bieżących.
Przewodniczący przypomniał, ze zgodnie z wolą Rady z ostatniej sesji odczytuje tylko te pisma kierowane do Rady Miejskiej, natomiast o pismach do wiadomości informuje.

Następnie przedstawił pisma, w następującej kolejności:

  1. Urząd Miejskiej w Namysłowie – stanowisko dotyczące zamiany nieruchomości z Urzędem Skarbowym w Namysłowie. Przewodniczący poddał pod głosowanie stanowisko Urzędu Miejskiego, że transakcja zamiany nieruchomości jest niekorzystna dla gminy. „Za” – 18, przeciw – o, wstrzymujące – 0. Proponowane stanowisko zostało przyjęte przez Radę. (Głosowało 18 radnych, wyszedł radny J. Dróżdż, M. Wójciak). 
  2. Wojewoda Opolski w sprawie postępowania wyjaśniającego dotyczące kwestii dzierżawy przez radnego Tadeusza Węglarza działki nr 221/4 km.2 od Gminy Namysłów, a także odpowiedź Przewodniczącego rady na powyższe oraz oświadczenie radnego T. Węglarza w sprawie użytkowania w/w działki.  
  3. Zarząd Koła Honorowych Dawców Krwi - Pan Rachlak w sprawie możliwości bezpłatnego parkowania na terenie Namysłowa, odpowiedź Burmistrza na pismo – do wiadomości Rady. 
  4. Pismo radnej Irena Klucowicz kierowane do radnego Mirosława Wójciaka informujące o wystąpieniu z klubu radnych FORUM. – do wiadomości Rady.
  5. Państwowa Komisja Wyborcza – informacje dotyczące zbliżających się wyborów do Europarlamentu. 
  6. Ogólnopolskie Towarzystwo Ogrodów Działkowych Odział Namysłów, skierowane do Starostwa Powiatowego, dotyczące konfliktu pomiędzy starym zarządem działkowym, a stowarzyszeniem ogólnopolskim o uwłaczanie. Przewodniczący dodał, że oczekuje na konsultacje Starosty, który pełni nadzór nad stowarzyszeniami i Burmistrza oraz oceny prawnej, wtedy można się ustosunkować do przedstawionej sprawy.

Ponadto Przewodniczący prosił o wypełnianie przez radnych oświadczeń majątkowych do dnia 30 kwietnia br. i złożenie ich w sekretariacie Urzędu, w przypadku wątpliwości panie z pok. nr 8 udzielą pomocy. Następna sesja planowana jest w dniu 12 marca br. Zaapelował do zespołu ds. statutu gminy, którym kieruje Pan J. Dróżdż  aby przed komisjami opracowali zmiany do Statutu i na posiedzeniu prezydium zmiany te zaopiniować.
(Wyżej przedstawione pisma stanowią załączniki do protokołu). 
      
Ad. 7. Przyjęcie sprawozdań z prac komisji w 2008 roku oraz przyjęcie planów pracy komisji na 2009 rok.
Przewodniczący poszczególnych komisji przedstawili sprawozdania z prac komisji za 2008 rok oraz plany pracy komisji na 2009 r., które zostały przyjęte przez Radę Miejska, w następującej kolejności: 

  1. Komisja Rewizyjna – M. Wójciak 
  2. Komisja Budżetowo-Gospodarcza – J. Bartosińska
  3. Komisja oświaty, zdrowia i Kultury – B. Leszczyńska,
  4. Komisja Porządku Publicznego i Ochrony Środowiska – J. Kozyra wyjaśnił, że przy podejmowaniu uchwały w sprawie diet, sygnalizował sprawę zdyscyplinowania radnych do uczestnictwa w komisjach. Na komisji porządku, na której radni mieli opracować plan pracy, była bardzo niska frekwencja, do końca komisji wytrwało tylko dwóch radnych. W związku z powyższym nie może przedstawić do zatwierdzenia przez Radę planu pracy komisji na 2009 rok. Przedstawił tylko sprawozdanie z pracy komisji za 2008 rok, które zostało przyjęte przez Radę. Natomiast plan pracy ma przygotowany tylko w pewnej części, na następnej sesji zostanie przedstawiony w całości do przyjęcia przez Radę. 
  5. Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi – W. Dzwoniarek.
    (Sprawozdania i plany pracy komisji stanowią załączniki do protokołu).

Ad. 8. Przyjęcie protokołu z  XXIV sesji Rady Miejskiej w Namysłowie.
Uwag do protokołu z XXIV sesji nie wniesiono, przyjęto go jednogłośnie.

Ad. 9.  Sprawy różne i wolne wnioski.
Radna B. Leszczyńska,  związku z tym, że gazeta gminna jest wspólnie wydawana ze Starostwem, poprosiła Burmistrza, aby wpłynął na Starostwo, by w gazecie tej zamieszczono szerszą informację o zajęciu przez namysłowską młodzież z Liceum Ogólnokształcącego po raz trzeci Mistrzostwo Opolszczyzny  w lekkiej atletyce w czwórboju. Stwierdziła, ze byłoby to na pewno przyjęte z radością przez młodzież. Znalazłaby miejsce w gazecie na zamieszczenie tej informacji, bo na przykład artykuł o gołębiach zajmuje prawie całą stronę. Kolejno poinformowała, że zdaniem radcy prawnego z Głogówka, istnieje możliwość, przymuszenia właścicieli zamków, by należycie dbali o to mienie narodowe. Przewodniczący Zarządu Osiedla Nr II w Namysłowie Pan S. Piasny, zobligowany przez zarząd osiedla, zapytał czym spowodowane jest odwlekanie się podjęcia decyzji dotyczącej ruchu drogowego na osiedlu. Prosił o przyspieszenie rozpatrzenia wniosków mieszkańców, zaangażować w to policję, aby także mogła się wypowiedzieć  w tej kwestii. Prosił także o ustalenie stanu prawnego działki na ul. Norwida, na której mieszkańcy zrobili plac zbaw dla dzieci. Burmistrz poinformował, że na zebraniu mieszkańców osiedla, większość była za przywróceniem ruchu dwukierunkowego na ul. Parkowej i Konopnickiej, po zebraniu inni mieszkańcy złożyli wniosek, aby ruch na tych ulicach pozostał jednokierunkowy. Dwa te wioski zostały skierowane do komisji ds. ruchu drogowego przy Starostwie Powiatowym w Namysłowie, która ma je rozpatrzyć i zdecydować który wniosek jest bezpieczniejszy dla mieszkańców. Bo ważniejsze jest bezpieczeństwo, nie zaś wygoda. Komisja podejmie ostateczne stanowisko w tej sprawie. Działka, o której mówił Pan Piasny jest własnością gminy. Będzie przez nią zrobiony dojazd do osiedla mieszkalnego. Pan Piasny prosił o przyspieszenie decyzji komisji. Pan Markowicz mieszkaniec Osiedla Nr II, stwierdził, ze decyzja o zmianie ruchu drogowego na osiedlu miała zostać podjęta do miesiąca czasu, a tymczasem minęły już trzy miesiące, a decyzji nie ma. Dlatego zastanawia się nad skutecznością Burmistrza, skoro nawet nie doprowadził do spotkania komisji ds. ruchu. Burmistrz wyjaśnił, że skierował dwa stanowiska do komisji i czeka na posiedzenie, na które zostaną poproszone wszystkie strony w sprawie.

Sesja zakończyła się o godz. 16.00.

Na tym protokół zakończono i podpisano.  

 

        Przewodniczący Rady

        Jarosław Iwanyszczuk

 

Protokołowała

Beata Zabielna