Urząd Miejski w Namysłowie

Biuletyn Informacji Publicznej

Protokół Nr XIII/04 z sesji Rady Miejskiej w Namysłowie odbytej w dniu 29 stycznia 2004r.

Protokół Nr XIII/04
z sesji Rady Miejskiej w Namysłowie
odbytej w dniu 29 stycznia 2004 roku
w Dużej Sali Narad Rady Miejskiej Urzędu Miejskiego w Namysłowie



Sesja rozpoczęła się o godz. 10:10

Przewodnicząca Rady Miejskiej Pani Teresa Ceglecka-Zielonka dokonała otwarcia sesji stwierdzając na podstawie listy obecności, że w sesji uczestniczy 20 radnych co stanowi kworum, przy którym może obradować i podejmować prawomocne uchwały Rada Miejska. Przewodnicząca na protokolanta obrad powołała pracownika Wydziału Organizacyjnego Beatę Wojtasik. Powitała wszystkich bardzo serdecznie, po raz pierwszy w nowym 2004 roku. Na wstępie powitała Przewodniczącego Rady Powiatu Namysłowskiego, Przewodniczącego Związków Zawodowych „Solidarność”, uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Namysłowie, Przewodniczących Osiedli, Dyrektorów Szkół i Przedszkoli, Sołtysów oraz Gospodarzy Miasta w osobach: Burmistrza K. Kuchczyńskiego, M. Ilnickiego, T. Jaroszewskiego, pracowników Urzędu, Naczelników Wydziałów, Dyrektorów, Prezesów Spółek, koleżanki i kolegów Radnych. Przewodnicząca stwierdziła, iż radni otrzymali materiały wraz z porządkiem obrad na dzisiejszą sesję. Wyjaśniła, że ponieważ w międzyczasie wpłynęły wnioski: klubu SLD o rozszerzenie i uzupełnienie składu osobowego Komisji Budżetowo-Gospodarczej, wniosek Komisji Rewizyjnej o zajęcie stanowiska w sprawie Państwa Cholasiów. W związku z tym zaproponowała wprowadzić do punktu „4” –Informacje Przewodniczącego Rady Miejskiej w sprawach bieżących: punkt „4a” wniosek klubu SLD, „4b” wniosek Komisji Rewizyjnej. Zapytała czy któryś z radnych ma jeszcze propozycje?
Radny J. Dróżdż stwierdził, że w związku z tym, że na dzień dzisiejszy nie jest znana nadwyżka budżetowa, która jest ważnym elementem tworzenia budżetu oraz po komisjach wywiązały się pewnego rodzaju dyskusje, które również chcieliby przenieść z powrotem na sale i w związku z tym, że budżet można uchwalić do 30 marca, wniósł o zdjęcie punktu „5a”- uchwalenie budżetu Gminy na 2004 rok i przełożenie go na kolejną sesję. Dodał, że jest to formalny wniosek klubu SLD i FORUM. Przewodnicząca obrad zapytała, czy są jeszcze inne wnioski?
Radny J. Szyndler w nawiązaniu do wypowiedzi przedmówcy zgłosił wniosek przeciwny. Wyjaśnił, że uchwalenie budżetu jest sprawą bardzo ważną i umożliwia normalne funkcjonowanie Rady i Gminy. Dodał, że nie widzi podstaw do przenoszenia tej kwestii na następne posiedzenie Rady.
Przewodnicząca poinformował, że ponieważ padły trzy wnioski to Rada w kolejności zajmie stanowisko odnośnie wprowadzenia wniosków do porządku obrad. Zapytała więc kto jest za wprowadzeniem do porządku obrad wniosku „4a” w sprawie uzupełnienia składu osobowego Komisji Budżetowo-Gospodarczej? „Za” głosowało 20 radnych, wniosek został jednogłośnie przyjęty.
Następnie Przewodnicząca zapytała kto jest za wprowadzeniem do porządku obrad wniosku „4b” Komisji Rewizyjnej dotyczącego zajęcia stanowiska w sprawie Państwa Cholasiów. „Za” głosowało 17 radnych, natomiast 3 wstrzymało się od głosu. Wniosek został przyjęty.
Następnie Przewodnicząca poddała pod głosowanie wniosek dotyczący zdjęcia z porządku obrad uchwalenia budżetu gminy na 2004 rok. „Za” głosowało 11 radnych, 8 było przeciwnych, natomiast 1 radny wstrzymał się od głosu. Wniosek został przyjęty.
Po wprowadzeniu dodatkowych punktów do porządku obrad, Przewodnicząca poprosiła o przegłosowanie porządku obrad. Zapytała kto jest za przyjęciem porządku ze zmianami? „Za” głosowało 19 radnych, 1 radny wstrzymał się od głosu. Porządek został przyjęty.

Porządek obrad obejmuje:
1. Otwarcie sesji i stwierdzenie prawomocności obrad.
2. Informacja Burmistrza z działalności w okresie między sesjami Rady Miejskiej i sprawozdanie z realizacji uchwał Rady.
3. Interpelacje i zapytania radnych.
4. Informacje Przewodniczącej Rady Miejskiej w sprawach bieżących:
4a/ wniosek klubu radnych SLD o uzupełnienie składu osobowego Komisji Budżetowo-Gospodarczej,
4b/ wniosek Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Namysłowie o zajęcie stanowiska Rady dotyczącego sprawy Państwa Cholasiów.
5. Podjęcie uchwał Rady Miejskiej w sprawie:
5a/ likwidacja Szkoły Podstawowej w Objaździe,
5b/ ustalenia wysokości stawek opłat za zajęcie pasa drogi gminnej.
6. Przyjęcie protokołu XII sesji Rady Miejskiej.
7. Sprawy różne i wolne wnioski.
8. Zakończenie obrad.

Ad. 2 Informacja Burmistrza z działalności w okresie między sesjami Rady Miejskiej i sprawozdanie z realizacji uchwał Rady.
Burmistrz K. Kuchczyński przedstawił sprawozdanie z realizacji uchwał Rady Miejskiej podjętych na sesji w dniu 30 grudnia 2003 roku oraz informację z działalności Burmistrza w okresie między sesjami, tj. od 01 stycznia 2004 r. do 28 stycznia 2004 r. (materiały sprawozdawcze w załączeniu do protokołu).
Ponadto Burmistrz zapoznał Radę z postanowieniem Prokuratury Rejonowej w Kluczborku, sprawy, która budziła szereg kontrowersji. Wyjaśnił, że Forum Rozwoju Ziemi Namysłowskiej skierowało sprawę do prokuratury odnośnie tzw. „Afery Kellera” czyli pieniędzy, które zostały wypłacone dla firmy „Odra 1”, a miały być wypłacone firmie „Keller”. Forum złożyło doniesienie ok. półtora roku temu, dochodzenie było prowadzone w prokuraturze w Namysłowie, gdzie umorzono sprawę, lecz z postanowieniem prokuratury, Forum nie zgodziło się i odwołało się do prokuratury okręgowej, która zleciła prowadzenie sprawy Prokuraturze Rejonowej w Kluczborku. Postanowieniem z dnia 30 grudnia 2003 roku, H. Bednarczyk Prokurator Rejonowy w Kluczborku w sprawie przekroczenia uprawnień przez Zarząd Gminy Namysłów z art. 231 §1 kk, na podstawie art. 17 §1 pkt 3 kpk postanowił umorzyć śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Zarząd Gminy Namysłów polegających na niewykonaniu umowy cesji wierzytelności z dnia 11 stycznia 1999 roku zawartej pomiędzy Przedsiębiorstwem Budownictwa Hydrotechnicznego „Odra 1” w Opolu a „Keller Polska” Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie i skierowania spornej należności w kwocie 397.258,12 zł, zamiast do firmy „Keller Polska” Sp. z o.o. na rzecz PBH „Odra 1”, czym działano na szkodę interesu publicznego - wobec znikomej społecznej szkodliwości czynu. Dodał, że szerokie uzasadnienie tego postanowienia nie będzie w całości przytaczał. Wyjaśnił więc, że Prokuratura uznała poniesiony uszczerbek w finansach. Stwierdziła, że niewątpliwie, na skutek działań Zarządu, które są przedmiotem oceny m.in. sprawy, doszło do powstania poważnej szkody w mieniu Urzędu M. i G. Namysłów. Kwota bowiem wynikająca z umowy cesji wierzytelności przelana została na konto podmiotu nieuprawnionego prawnie, który ogłosił upadłość a do zapłaty kwoty 397.258,12 zł Sp. z o.o. „Keller Polska” Gmina Namysłów została zobowiązana prawomocnym wyrokiem sądowym. Oceniając wszystkie aspekty rozstrzyganej sprawy uznać jednak należy, że w ustalonych okolicznościach stopień społecznej szkodliwości czynu w zakresie odpowiedzialności karnej osób podejmujących te decyzje jest znikomy i na tej podstawie, śledztwo zostało umorzone, (postanowienie o umorzeniu śledztwa stanowi załącznik do protokołu). Burmistrz wyraził nadzieję, że postanowienie to pomoże zakończyć, chociaż nie do końca jest o tym przekonany, ciągły spór. Dodał, że jest mu bardzo przykro, że Namysłów jest źle postrzegany na zewnątrz, że w Namysłowie jest grupa ludzi, która najlepiej czuje się w pozwach i doniesieniach do prokuratury albo do innych organów ścigania. Ustosunkowując się do wniosku SLD i FORUM, stwierdził, że dzisiejsza sesja miała być sesją budżetową. Dodał, że to komisje, które brały udział w pracach nad budżetem w ostatnich dniach, poświęciły określony czas, jak również pomijając to, że za posiedzenia płaci podatnik. Dzisiaj miała odbyć się debata nad budżetem naszej gminy. Zostało to przesunięte, ponieważ twierdzi się, że nie ma jeszcze określonej nadwyżki budżetowej. Tłumaczył radnym, że są określone pewne procedury tworzenia budżetu. Wyjaśnił, że nadwyżkę budżetową z roku poprzedniego rozstrzyga się w zupełnie innych terminach, ale widząc pewne destrukcje opcji SLD, na szczeblu centralnym, docierają one tutaj na niższe szczeble, co jest bardzo przykre. Związuje to poważnie ręce i Burmistrzowi i działalności samorządu, który nie może w tym okresie czasu zawierać żadnych zobowiązań, nie może np. wnioskować o pożyczkę, ponieważ zawsze w takich wypadkach wymagana jest uchwała zatwierdzająca budżet gminy. Starał się wytłumaczyć radnym, że budżet, czyli te pieniądze które można było przeznaczyć na bieżące utrzymanie naszej Gminy, jak również na inwestycje, pokazywał radnym i pytał, które uważają za zbędne i należy wykreślić. Radni nie mieli uwag co do tego, uważali, że wszystkie są potrzebne. Dodał, że wiele słów padało o współpracy pomiędzy Burmistrzem a Radą. Wyjaśnił, że po dzisiejszym głosowaniu radnych z klubu SLD i FORUM nie widzi możliwości w dobrej współpracy.

Ad. 3 Interpelacje i zapytania radnych.
Przewodnicząca poinformowała radnych, iż wpłynęła na jej ręce interpelacja radnego E. Wołoszczuka. Zapoznała wszystkich obecnych z jej treścią. (interpelacja stanowi załącznik do protokołu). W tym punkcie uwag i pytań nie zgłoszono.

Ad.4 Informacje Przewodniczącego Rady Miejskiej w sprawach bieżących.
Przewodnicząca poinformowała, iż wpłynęło pismo do Rady Miejskiej i Burmistrza od rodziców dzieci przedszkolnych z kilku miejscowości, w sprawie podwyżki za czesne w przedszkolach.
Przewodnicząca poprosiła radnego D. Głąba o wyjaśnienia w tej sprawie, ponieważ on jest najbliżej związany z tą petycją.
Radny D. Głąb poinformował, że podobnie do niego jak i do Pani Przewodniczącej zgłosiła się delegacja rodziców dzieci przedszkolnych z 5 miejscowości z zapytaniem, przedstawionym przez Panią Przewodniczącą. Chcąc być obiektywnym stwierdził, że mają dużo racji, ponieważ taki jednorazowy wzrost ceny jest bardzo wysoki 70%, dodał, że dotyczy to zarówno przedszkoli wiejskich jak i miejskich. Chodzi przecież o to, żeby nie utrudniać dostępu dzieciom do przedszkoli. Bo przecież wiadomo, że jeżeli ta stawka będzie wyższa to uczęszczanie będzie ograniczone dla wielu dzieci szczególnie dla najbiedniejszych. Rodzice wiedzą, że stawki w sąsiednich gminach są dużo niższe i nie rozumieją dlaczego podwyżka była tak duża. Dodał, że rozumie zbulwersowanie rodziców i zaproponował radnym aby zastanowili się czy nie można by tutaj coś zmienić.
Burmistrz stwierdził, że sprawa ta była przedmiotem obrad poprzedniej sesji i sądził, że zostało użytych tyle argumentów, które przemawiały za podwyższeniem czesnego. Ale dodał, że można do tego tematu powrócić. Przypomniał, że na dzień dzisiejszy miesięcznie koszt utrzymania jednego dziecka w przedszkolu wynosi 600 zł. A bywa tak, że 700 zł stanowi miesięczny dochód niektórych rodzin z naszego terenu. Natomiast w przedszkolu integracyjnym jest to ok. 800 zł. Ale stwierdził, że do tej sprawy można jeszcze wrócić.
Przewodnicząca wyjaśniła, że nad tą uchwałą Rada pracowała na poprzedniej sesji oraz na komisjach. Problem ten jest wszystkim znany oraz bolesny tak jak każda podwyżka. Ale na prośbę rodziców można powrócić do tego tematu. Zaproponowała spotkanie z Radą Rodziców przedszkoli. Natomiast dzisiaj nie są obecni zainteresowani w tej sprawie, którzy przekazali pismo przed sesją oraz poprosili o spotkanie.
Radny D. Głąb stwierdził, że rozumie argumenty Burmistrza, że jest to duże obciążenie dla budżetu gminy, ale nie może zgodzić się z argumentacją, że podwyżka wynosi tylko 3% , bo jeżeli do tej pory coś wynosiło 5%, a teraz dodaje się 3%, to nie jest to 3% , bo 3% dodane do 100% stanowi 3%. Uważa, że jest to zamydlanie oczu , poinformował jak przedstawia się to kwotowo: odpłatność do tej pory wynosiła 40 zł, a teraz ma to być 67 zł. zapytał więc w jaki sposób jest to podwyższone o 3%, stwierdził że jest to wzrost o 70%. W przedszkolach miejskich odpłatność wynosi prawie 100 zł. W takiej sytuacji gdy w Gminach ościennych np. w gminie Wilków stawka wynosi 30 zł., a w gminie Rychtal 35 zł. Dodał jeszcze, że pod wnioskiem podpisało się 50 rodziców z 2 przedszkoli, a 5 miejscowości. Podejrzewa, że tych rodziców byłoby o wiele więcej gdyby taki komitet rozszerzył się na terenie Gminy. Uważa, że wszyscy rodzice byli by za tym aby podejść do sprawy po ludzku, a nie bezdusznie twierdzić, że gminę nie stać.
Radny J. Iwanyszczuk stwierdził, że chciał zapytać o dwie sprawy: pierwsza to ta którą przed chwilą zobrazował radny Głąb a mianowicie chodziło o konkretne kwoty, które najbardziej przemawiają do ludzi, natomiast procenty nie zawsze. I na to pytanie usłyszał odpowiedź. Natomiast druga sprawa to refleksja i zwracając się od przedmówcy wyjaśnił, że ten temat był już przerabiany i jak dobrze pamięta to głosował on za przyjęciem tej uchwały. Dodał, że rozumie tych ludzi, ale zapytał, czy nie można było wcześniej o tym pomyśleć, aby do takich spraw nie wracać, bo w porządku dzisiejszej sesji mamy podobny, bardzo bolesny problem ze szkołą w Objaździe.
Radny D. Głąb przyznał się, że żałuje iż wcześniej nie przeciwstawił się tej sprawie, ale stwierdził, że była ona trochę zamydlona. W projekcie uchwały były przedstawione procenty, wskaźniki itp. Jeżeli popełnił błąd to chciałby go naprawić, natomiast uważa że jest niewłaściwym postępowaniem, brnąć nadal w błędzie.
Przewodnicząca dodała, że nie popełnia błędów ten kto nic nie robi. Ale stwierdziła, że w czasie komisji radni maja okazję pytać i wyjaśniać wszystkie wątpliwości i tak było w tym wypadku.
Radny J. Szyndler wyjaśnił, że stawka za odpłatność jest wykładnikiem kosztów, więc takie proste porównanie stanu w naszej gminie z gminą Wilków nie zawsze musi być adekwatne. W związku z tym przychylił się do wniosku Pani Przewodniczącej aby tę kwestię zostawić, bo teraz nie jesteśmy w stanie problemu rozwiązać.
Przewodnicząca zaproponowała zamknąć dyskusję i przyjąć wniosek aby powrócić do sprawy w obecności Rady Rodziców zainteresowanych przedszkoli. „Za” głosowało 20 radnych, tj. wniosek został jednogłośnie przyjęty.
Następnie Przewodnicząca zapoznała radnych z pismem z Regionalnej Izby Obrachunkowej w sprawie nieważności uchwały Rady Miejskiej z dnia 30 grudnia 2003 roku zmieniającą uchwałę w sprawie określenia wysokości stawek podatku od środków transportowych. Poprosiła Panią Skarbnik Gminy o wyjaśnienie dotyczące pisma.
Pani B. Marcinkowska wyjaśniła, że chodzi tutaj o uchwałę ustalającą wysokość podatku od środków transportowych, ale tylko w trzech przypadkach, czyli w trzech przedziałach tonażowych. Poinformowała, że ustawa przewiduje pewien podział tonażowy od 3,5 do 12, od 12 do 24, od 24 do 36 i tak zostały one przyjęte w pierwotnej uchwale ustalającej wysokość tego podatku. Dodała, że do tej ustawy w tym roku został jeszcze uchwalony załącznik, który podaje zmienioną podziałkę, w której nie ma tonażu 36 tylko tonaż 31 i otwarty katalog. Wyjaśniła, że uchwała była dostosowana do ustawy w związku z czym nie można było przypasować stawek, które były ustalone w załączniku do tonażu ustalonego w uchwale. W związku z tym, na poprzedniej sesji zmieniana była uchwała do podziałki tonażowej, tej która wynika z ustawy, ponieważ one w żaden sposób nie pasują do tej podziałki. Regionalna Izba Obrachunkowa interpretuje to w ten sposób, iż należy zmienić podział tonażowy samochodów. Stwierdziła, że nie do końca z tym się zgadza, ale ponieważ jest to kwestia interpretacji to można by toczyć długo spory i sądzić się w NSA, ale jest to bezsensowne , dotyczy to 6 samochodów. Z powodu tego, że stawki podatkowe powinny być przyjęte i ogłoszone w roku poprzedzającym rok podatkowy. Gdyby nawet te stawki z poprzedniej uchwały były zgodne i tak były by ogłoszone w miesiącu styczniu 2004r., a co za tym idzie nie mogły by być stosowane w roku podatkowym 2004. Lecz z uchwały RIO wynika, że niezależnie od powyższego podnieść należy. Wykonanie brzmienia paragrafu trzeciego przedmiotowej uchwały, a więc że wchodzi ona w życie14 dni po ogłoszeniu, jej wejście w życie nastąpi w trakcie trwania roku podatkowego 2004, co w świetle linii orzeczniczej NSA nie znajduje uzasadnienia. Reasumując wyjaśniła, że te trzy wstawki podatkowe w tonażu od 26 do 36 pozostaną na poziomie roku 2003.
Następnie Przewodnicząca zapoznała radnych z wnioskiem Klubu Radnych SLD o rozszerzenie składu osobowego Komisji Budżetowo-Gospodarczej. Po przedstawieniu pisma Przewodnicząca stwierdziła, że na jednej z pierwszych sesji Rady Miejskiej ustalone zostały składy ilościowe, a później wybrano radnych do poszczególnych komisji. Z tym, że skład komisji Budżetowej ustalono 7 osobowy. Teraz natomiast radni proponują rozszerzenie składu. Dlatego wniosek musi być przegłosowany. Poddała pod głosowanie wniosek o rozszerzenie składu osobowego Komisji Budżetowo-Gospodarczej o jednego radnego.
Głos zabrał radny S. Wojtasik, który zaznaczył, że nie jest przeciwko radnemu J. Kopciowi. Przypomniał tylko, że na początku kadencji były proponowane składy komisji 10-cio osobowe, natomiast na wniosek Przewodniczącego klubu SLD ilość osób w komisjach była zmniejszona do 7. A teraz ten sam klub proponuje zwiększenie. Dodał, ze należy być konsekwentnym wobec tego co się proponuje na początku kiedy ustala się reguły gry.
Przewodnicząca stwierdziła, ze przedmówca potwierdził jej słowa, że na jednej z pierwszych sesji ustalone były składy ilościowe komisji i przy tej komisji przegłosowany był 7 osobowy skład.
Radny J. Iwanyszczuk zapytał czy zaistniały w tym wypadku okoliczności uzasadniające tę zmianę i poprosił o ich podanie. I dodał, że będzie to argument za wyrażeniem opinii na ten temat.
Radny J. Dróżdż wyjaśnił, że Pan Kopeć obecnie uczestniczy w posiedzeniach tylko jednej komisji a wyraża chęć działania w dwóch komisjach, co gwarantuje mu również Statut, w którym w chwili obecnej nie ma ograniczenia ilościowego komisji. Wyraził nadzieję, że ten wniosek będzie przyjęty i radni umożliwią Panu Kopciowi pracę w dwóch komisjach.
Radny K. Dubiński stwierdził, że jeśli radny Kopeć chce pracować w komisji Budżetowej a zna się na budżecie, to należy mu to umożliwić. Oraz dodał, że z tego tytułu będzie miał tylko kłopoty, bo dieta jest stała i nie zależnie w ilu komisjach by pracował to więcej pieniędzy nie dostanie. Ponieważ uczestniczył w pracach Komisji Rewizyjnej, z której został zdjęty, w związku z tym chciałby pracować i to jest jego dobra wola.
Radny j. Szyndler odnosząc się do wypowiedzi przedmówcy stwierdził, że trudno s tu się doszukiwać sensu. Dodał, że przecież nie o to chodzi, aby więcej zarobić, ale o to, żeby było jak najwięcej rąk do głosowania. Nie ma nic przeciwko temu aby najlepsi we właściwych komisjach dla siebie brali udział i w nich pracowali, bo wtedy efektywność tej pracy jest wysoka. W związku z tym on sam akurat w tej komisji nie uczestniczy, bo w tej materii nie czuje się najlepiej. Uważa, że nawet w tej komisji znalazły się osoby, które też nie mogą powiedzieć o sobie, że się na tym znają. Zaproponował, aby może wymienić któregoś z członków do innej, a kolega Kopeć jako człowiek z kwalifikacjami jako ich zdaniem właściwy będzie efektywnie pracował.
Radny J. Iwanyszczuk uważał, ze te zmiany wynikają z potrzeb Komisji i gdyby padło uzasadnienie, to byłoby dla niego przekonywujące. Dodał, że w związku z tym jeśli będzie głosowanie to się wstrzyma.
Przewodnicząca poddała pod głosowanie wniosek o rozszerzenie składu osobowego Komisji Budżetowej. „Za” przyjęciem wniosku głosowało 11 radnych, 4 było przeciwnych, natomiast 5 radnych wstrzymało się od głosowania. Wniosek został przyjęty.
Przewodnicząca zapytała radnego J. Kopcia czy wyraża chęć pracować w Komisji Budżetowo-Gospodarczej?
Radny J. Kopeć odpowiedział, ze chciałby i podziękował wszystkim radnym za poparcie a głosy krytyczne także przyjmie do siebie.
Przewodnicząca zapytała kto jest za tym aby radny J. Kopeć pracował w Komisji Budżetowej? „Za” glosowało 13 radnych, natomiast 6 wstrzymało się od głosu.
Uchwała Nr XIV/104/04 w załączeniu do protokołu.
Przewodnicząca życzyła radnemu satysfakcji i osiągnięć wynikających z pracy w komisji.
Kolejnym pismem, jakie wpłynęło na ręce Przewodniczącej to wniosek Komisji Rewizyjnej, który jest efektem prac nad tzw. Sprawą Państwa Cholasiów. (wniosek w załączeniu do protokołu).
Głos zabrał radny E. Wołoszczuk, który wyjaśnił, że w związku z tym, iż był uczestnikiem zespołu kontrolującego w/w sprawę chciałby sprawę naświetlić. Poinformował, że zespół nie wnosi żadnych uwag jeżeli chodzi o zasady działania Gminy. Poinformował, że wniosek strony, czyli Pani Cholaś, trafił do Burmistrza, który skierował go na posiedzenie Zarządu, natomiast Zarząd w formie uchwały przekazał go na sesję Rady Miejskiej, a Rada przyjęła uchwałę. Zespół stwierdził, ze uchwała jest wiążąca dla Zarządu i powinna być wykonana. Wyjaśnił, że niestety doszło do zmiany, niezrozumiałej dla nich. Dlatego, że po procesie, w którym ustalono, że Gmina jest właścicielem przedmiotowej działki, nie doszło do przekazania, ale do zawarcia umowy dzierżawy zupełnie z inną osobą, która dotychczas dzierżawiła działkę. W związku z tym uważają, że uchwałę należało wykonać, a jeżeli nie to, należało by zmienić ją. Proponują aby Nadzór Prawny przy Urzędzie Wojewódzkim w Opolu wypowiedział się w tej sprawie.
Burmistrz stwierdził, ze nie ma nic przeciwko, żeby taki wniosek skierowano do Nadzoru. Ale dodał, że Komisja bardzo odważnie sformułowała stwierdzenie, że umowę dzierżawy nie podpisała osoba, która nie była do tego upoważniona. Stwierdził, że była to nieroztropna decyzja Komisji.
Radny E. Wołoszczuk wyjaśnił, że nie chodzi o to czy uchwała była legalnie podjęta, tylko to że do tej pory nie została wykonana.
Radny J. Szyndler wyjaśnił, że głosowanie nad wnioskiem jest nie potrzebne, ponieważ Nadzór nie jest od tego. Rada ma swoje określone kompetencje tak samo jak Burmistrz. Dodał, że gdyby on był na miejscu pracowników w Nadzorze to nie zajmowałby się tą sprawą. Stwierdził, ze każdy powinien zajmować się tym co do niego należy. A jeżeli ktoś się na czymś nie zna to nie powinien się tym zajmować. Stwierdził, że Komisja Rewizyjna powinna przedłożyć Radzie wnioski z przeprowadzonej kontroli, ale wnioski dotyczące skargi Pani Cholaś, a nie wnioski dotyczące uchwały. Jest to pomylenie pojęć i stwierdził, że nie można w ten sposób się zachowywać. Jeżeli komisja rozpatrzyłaby skargę oraz jej zasadność, to wtedy mogłaby postarać się zasugerować pewne rozwiązania, które były by właściwe i przydatne.
Głos zabrał Przewodniczący Komisji Rewizyjnej zwracając się do przedmówcy, stwierdził, że za jego mową poszły jakieś wnioski formalne.
Radny J. Szyndler zapytał jakie wnioski formalne?
Radny Wołczański odpowiedział, że z jego wypowiedzi oczekiwałby jakiś wniosków.
Radny J. Szyndler odpowiedział, że w tej chwili nie on jest od tego. Dodał, jeszcze, że niedawno było przeprowadzane głosowanie nad zmianą Przewodniczącego. , on również został na swoją prośbę wpisany do tej Komisji, ale nie po to chciał w niej uczestniczyć bo mu brakuje władzy. Dodał, że jest jeden człowiek w Namysłowie chory na władzę i wszyscy wiedzą jak się nazywa, ale on tym człowiekiem nie jest. Wyraził nadzieję, żeby nie było tak, że ktoś kiedyś powie, że nie było innego kandydata, dlatego ten musiał być wybrany na Przewodniczącego choć nie za bardzo się w tym czuje. Wyjaśnił, że komisja nie postawiła tu żadnych wniosków, i ten wniosek, który został przedstawiony jest bezsensowny Rada może się tylko tym ośmieszyć.
Radny Dróżdż stwierdził, że w związku z tym, że Pan Szyndler bardzo dużo powiedział, muszą się nad tym zastanowić i zaproponował przerwę.
Po przerwie Przewodnicząca oddała głos radnemu Dróżdżowi, który stwierdził, że w związku z tym, że aspekt w/w sprawy budzą wiele wątpliwości zaproponował aby wróciła ona pod obrady Komisji Rewizyjnej i jeśli będzie taka konieczność to aby komisja przedłożyła dopracowany wniosek Radzie do przegłosowania.
Radny L. Mikluszka zapytał Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej czy przy sporządzaniu wniosku, który ma charakter prawny próbował zasięgnąć opinii obsługi prawnej miasta?
Przewodniczący R. Wołczański odpowiedział, że z Radcą Prawnym Miasta nie konsultował się, ale z innymi prawnikami.
Przewodnicząca poinformowała, że padł wniosek radnego J. Dróżdża o zaprzestanie rozważań tych spraw na dzisiejszej sesji, poddała go pod głosowanie. „Za” glosowało 19 radnych, został przyjęty jednogłośnie, (w głosowaniu brało udział 19 radnych, ponieważ Pan K. Dubiński opuścił obrady).

Ad. 5 Podjęcie uchwał Rady Miejskiej w sprawie:
5a uchwała na druku „5b” w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej w Objaździe.
Przewodnicząca obrad stwierdziła, że przed podjęciem tak ważnej i trudnej decyzji, na komisjach, na spotkaniach z Burmistrzem oraz Panią Naczelnik Wydziału Oświaty i Kultury Fizycznej, sprawa była bardzo wnikliwie analizowana oraz dodała, ze tym którzy nie brali udziału w rozmowach należą się wyjaśnienia, dlatego poprosiła Panią J. Skrok o komentarz, dot. procedur, przesłanek jakie towarzyszyły przy przygotowaniu tej uchwały a także kolegów radnych, o zabieranie głosu w tej kwestii.
Naczelnik WOiKF J. Skrok poinformowała, że organ prowadzący jakim jest gmina w stosunku do placówek oświatowych zobowiązany jest przed zamiarem likwidacji placówki poinformować o tym fakcie przede wszystkim rodziców, uczniów uczęszczających do danej szkoły a także uzyskać pozytywną opinię Kuratora. Wyjaśniła, że do sześcioklasowej szkoły podstawowej w Objaździe uczęszcza aktualnie 78 uczniów , 69 jest dowożonych z miejscowości Józefków, Kowalowice, Michalice i Krzyków, mimo iż Krzyków nie stanowi obwodu Gminy Namysłów. Z dniem 01 września br. odejdą uczniowie z szóstej klasy i pozostanie 19 szóstoklasistów, natomiast w pierwszej klasie naukę rozpocznie 9 uczniów. Obwód tej szkoły to w/w miejscowości, natomiast z miejscowości Objazda
w chwili obecnej liczba uczniów przedstawia się następująco: w tym roku jest ich 8, w przyszłym 9, w kolejnych latach 7, 6, 7, 7. Zdecydowaną większość uczniów stanowią dzieci zamieszkałe w miejscowości Kowalowice. Proponuje się aby dzieci z tej szkoły podjęły naukę w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Głuszynie a później w perspektywie, obwodem pozostało najbliższe Gimnazjum w Smogorzowie. Dodała, iż biorąc pod uwagę zmniejszającą się ciągle liczbę uczniów uczęszczających do placówek zwróciła uwagę na to, jeżeli rodzice zdecydują się posłać swoje dzieci nie do Głuszyny a np. do Namysłowa to za kilka lat podobny los będzie czekał zarówno szkoły w Głuszynie jak i w Smogorzowie. Wyjaśniła, że o likwidacji tej placówki decydują przede wszystkim względy demograficzne bo liczba uczniów szkoły w 2009 roku będzie wynosiła 41. Uczniowie jeśli przejdą do szkoły w Głuszynie niwątpliwie spotkają się z lepszymi warunkami, a mianowicie: pracownia komputerowa, której w Objaździe jeszcze nie ma, stołówka szkolna, pełno wymiarowa sala gimnastyczna. Zdecydowana większość pracowników znajdzie zatrudnienie z dniem 01 września br. w placówkach podległych Gminie. Propozycja likwidacji szkoły była przedstawiona rodzicom na zebraniu w dniu 11 grudnia 2003 roku. Poinformowała, że 4 czy 5 rodziców było zdecydowanie przeciwko takim zmianom, natomiast pozostali biorąc pod uwagę liczbę uczniów oraz mniej więcej taką samą odległość z miejsca zamieszkania do Głuszyny przyjęli z dużym spokojem propozycję. Dodała, że Pani Przewodnicząca posiada opinię Kuratora, i jeśli opinia będzie pozytywna to Rada podejmie decyzję co do dalszych losów tej placówki.
Głos zabrał radny J. Iwanyszczuk, który sygnalizował wcześniej, że wróci do tej sprawy i poinformował, że to jest właśnie ten moment. Przypomniał, że to nie jest pierwsza z tych bolesnych decyzji, jakie podejmują władze Gminy, dwie kadencje temu Pan Karczewski zmuszony był likwidować Przedszkole Nr 2 w Namysłowie. Są to decyzje bardzo bolesne i przykre, ale większości właśnie takie są podejmowane, może nie tak drastyczne jak ta dzisiejsza. Przypomniał podjęcie uchwały bonifikaty na wykup gruntów Spółdzielni Mieszkaniowej, która okazała się bardzo radosną. Dodał, że tamta decyzja więcej miała z polityki niż z gospodarności i ekonomii. Stwierdził, że jakąkolwiek decyzję Rada by nie podjęła to w kogoś ona uderzy. Jeżeli nie przychyli się do tego projektu to podatnicy w pewnym stopniu koszty będą musieli pokryć. Natomiast jeśli zostanie podjęta to z kolei kilkoro uczniów i ich rodzice w pewnym stopniu będą mieli nieco gorsze warunki. Dodał, że stoją przed wyborem gorszego zła, ale taka jest ich rola. Rozumie, że wszystkie procedury zostały zachowane i cokolwiek by nie było powiedziane czy, zrobione to będą w stosunku do kogoś tym złym. Ale należy wybrać mniejsze zło, w tym wypadku jest to podjęcie tej decyzji. Wyjaśnił, że to jest tak jak chirurg, który musi profilaktycznie dokonać jakiegoś zabiegu, żeby pacjent za jakiś czas gorzej się nie rozchorował. Stwierdził, że radni są w podobnej sytuacji, muszą zadać mały ból aby nie było większego.
Przewodniczący Komisji Oświaty poinformował, iż na posiedzeniu jego Komisji temat był bardzo wnikliwie badany, gdzie dowiedzieli się jak wyglądają uwarunkowania demograficzne, poinformowani zostali o tym fakcie, że za niespełna 10 lat liczba uczniów spadnie o połowę. Rozmowa dotyczyła losów nauczycieli i otrzymali zapewnienie, że nie zostaną wyrzuceni na bruk, że podejmą pracę w innych placówkach, a te osoby, które mogą to uczynić to odejdą na emeryturę. Podobnie omawiano kwestię pracowników administracyjnych szkoły, którzy również znajdą pracę. Pytali, co będzie z budynkiem, Dowiedzieli się, że Gmina ma pomysł jak go zagospodarować. Według jego osobistej refleksji stwierdził, że gdyby zapytano radnych kim chcieli by być, to połowa odpowiedziała by że świętymi, a druga połowa bohaterami. Czyli każdy chciałby spełniać wszystkie życzenia, ale jak powiedział jego przedmówca czasami trzeba podejmować trudne decyzje i taką bez wątpienia jest likwidacja szkoły, która zawsze będzie się źle kojarzyć. Ale każdy radny musi zdawać sobie sprawę, że oprócz populizmu ważne jest również rozsądne podejście do obowiązku decydowania o losach Gminy. Dodał, że projekt uchwały na posiedzeniu Komisji otrzymał pozytywną opinię przy 2 głosach wstrzymujących.
Radny S. Wojtasik zaznaczył, że dla niego również będzie to bardzo poważna decyzja jako osoby, która patrzy na problem z dwóch stron: jako rzecznik pracowników oświaty , z drugiej jako radny, który musi zdecydować. Ale uważa, ze wszyscy powinniśmy wziąć pod uwagę przede wszystkim dobro dzieci, potem pracowników, następnie podjąć odpowiednią decyzję. Ze wszystkich wyjaśnień, które usłyszał, stwierdził że dzieci otrzymają lepsze warunki, ponieważ szkoła do której są kierowane posiada lepsze wyposażenie. Z drugiej strony jest zapewnienie, że wszyscy pracownicy szkoły uzyskają zatrudnienie. W związku z warunkami demograficznymi jakie zaistniały, odłożenie tej decyzji na przyszłość jeszcze bardziej skomplikuje sprawę. Dodał, że w całym tym nieszczęściu jest przynajmniej ta nadzieja, że wszyscy pracownicy szkoły otrzymają zatrudnienie, przynajmniej na najbliższe lata. To są te argumenty, które pomogą podjąć mu za chwilę decyzję.
Przewodniczący Komisji Budżetowej L. Mikluszka poinformował, że na jego Komisji projekt uchwały został pozytywnie zaopiniowany, tj. jeden głos tak zadecydował, ponieważ pozostali radni wstrzymali się od głosowania.
Przewodniczacy Komisji Rewizyjnej R. Wołczański wyjaśnił, że Komisja Rewizyjna obradowała wspólnie z Komisją Rolnictwa, głosowanie nie odbyło się, radni zadecydowali o wolnym wyborze głosowania.
Przewodniczący Komisji Porządku Publicznego J. Dróżdż poinformował, że jego komisja rozpatrywała projekty uchwał „5b” i „5c” i zaopiniowała je pozytywnie. Jeśli chodzi o uchwałę w sprawie likwidacji Szkoły w Objaździe to 4 głosy były „za”, natomiast 3 głosy wstrzymujące.
Przewodnicząca obrad stwierdziła, że po wnikliwych wypowiedziach można stwierdzić, że decyzja jest bardzo trudna, ale konieczna. Po wszystkich rozmowach, jakie zostały przeprowadzone z Radą Rodziców, należy podjąć decyzję, która jest bardzo trudna. Przede wszystkim zwrócono uwagę na zadowolenie rodziców jak także los pracowników szkoły oraz los mienia. Wyraziła nadzieję, że po przemyśleniach mogą przystąpić do podjęcia uchwały.
Radny L. Mikluszka stwierdził, że jeszcze nie wszyscy znają stanowisko Kuratora. Poprosił Przewodniczącą o przedstawienie tej opinii.
Przewodnicząca przeczytała Postanowienie Opolskiego Kuratora Oświaty z dnia 22.01.2004 r., które stanowi załącznik do protokołu. Przewodnicząca poddała pod głosowanie projekt uchwały w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej w Objaździe. „Za” głosowało 11 radnych, przeciwnych głosów nie było, natomiast 8 radnych wstrzymało się od głosowania. Uchwała została podjęta.
Uchwała Nr XIV/105/04 w załączeniu do protokołu.

5b uchwała na druku „5c” w sprawie ustalenia wysokości stawek opłat za zajęcie pasa drogi gminnej.
Przewodniczący Komisji Oświaty wyjaśnił, że projekt tej uchwały był przedmiotem posiedzenia komisji i otrzymał jednogłośną pozytywną akceptację.
Przewodniczący Komisji Budżetowej poinformował, że również na tej komisji projekt zaopiniowano pozytywnie.
Radny J. Dróżdż poinformował, że przez Komisję Porządku również uchwała uzyskała pozytywną akceptację.
Radna W. Gudzowska wyjaśniła, że na komisji Rolnictwa i Rewizyjnej projekt uchwały uzyskał pozytywną akceptację.
W tym punkcie obrad więcej uwag i pytań nie zgłoszono.
„Za” przyjęciem uchwały glosowało 19 radnych, tj. została przyjęta jednogłośnie.
Uchwała Nr XIV/106/04 w załączeniu do protokołu.

Ad. 6 Przyjęcie protokołu XII sesji Rady Miejskiej.
Przewodnicząca stwierdziła, iż radni mieli możliwość zapoznania się z protokołem. Zapytała czy są uwagi lub zapytania do protokołu z poprzedniej sesji. Nie zgłoszono uwag a za jego przyjęciem głosowało 19 radnych, tj. protokół został jednogłośnie przyjęty.

Ad. 7 Sprawy różne i wolne wnioski.
Głos zabrał Przewodniczący Związku Zawodowego „Solidarność” T. Wojtowicz, który wniósł krytyczne uwagi dotyczące działalności Urzędu Miejskiego i działań Z-cy Burmistrza. Stwierdził, że nie podobają mu się metody spychania na margines działalności społecznych. Poinformował, że spotkała go zadziwiająca wizytacja lokalu będącego siedzibą jego Związku. Przytoczył w tym momencie fragment ustawy o związkach zawodowych z 23.05.1991 roku, dotyczący tajności dokumentacji znajdującej się w pomieszczeniach związkowych. Poinformował, że do jego lokalu bez jego wiedzy weszły osoby, przez co udostępniły sobie wgląd do w/w dokumentacji. Wniósł o wyjaśnienia w tej sprawie, ponieważ takie zachowanie odebrał jako nieżyczliwość dla związku oraz pierwsze kroki do pozbawienia go lokalu. Wyjaśnił, że zmieniano mu siedzibę już dwukrotnie. Ten w którym jest obecnie, został przystosowany do jego potrzeb z pomieszczeń nie użytkowanych. Dodał, że pomieszczenie nie pełni to funkcji biura, ale lokalu związkowego, gdzie odbywają się spotkania w cywilizowanych warunkach m.in. komisji zakładowej. A teraz dowiedział się, że jest zamiar odebrania mu tego i stworzenie kawiarenki internetowej. Uważa, ze lepszym miejscem byłaby biblioteka. Stwierdził, ze zadziwiającą rolę według niego spełnia tu Pani Kierownik Biblioteki Miejskiej T. Hruby, gdzie na jej potrzeby robi się wszystko, natomiast on nic nie może.
Przewodnicząca obrad przerywając wypowiedź Panu Wojtowiczowi stwierdziła, że nie chciałaby aby rozmawiać o osobie nieobecnej na sali.
Pan T. Wojtowicz stwierdził, że czuje się niepotrzebny. Uważa to za próbę zemsty władz Gminy, ponieważ jego koleżanka ze związku podała Gminę do sądu, ponieważ pozbawiono ją stanowiska dyrektora szkoły. Zagroził, że ludzie usłyszą o działalności tego samorządu. Wyjaśnił, że nie chciałby aby jego wypowiedź nie była odbierana jako głos związkowy, ale jako osobisty, tylko nie wie czy była to rola Burmistrza czy Z-cy Burmistrza.
Przewodnicząca przerywając mu stwierdziła, ze porusza on wiele kwestii, nie wszystkim znanych i poprosiła aby sprecyzował wnioski. Dodała, że rozumie to, iż jest on bardzo zaangażowany w działalność związkową i słusznie, że jest ktoś kto broni tych spraw. Ale dzisiaj zrozumiała, że głównie chodzi mu o lokal. Poprosiła aby nie oceniał działalności samorządu bo to również i Rada, a to jest bardzo niestosowne. Zapytała czy spotkał się przed dzisiejszym spotkaniem w tych kwestiach i rozmawiał z Burmistrzem?
Pan T. Wojtowicz odpowiedział, ze spotkał się z Z-cą Burmistrza T. Jaroszewskim.
Burmistrz K. Kuchczyński ustosunkowując się do wypowiedzi przedmówcy, który na wstępie zaznaczył, że źle się układa współpraca pomiędzy związkiem a samorządem, i wyjaśnił, że na ten temat tych żali to on pierwszy raz dzisiaj usłyszał. Stwierdził, że jest to bardzo nie w porządku. Wyjaśnił, że najpierw z pewnymi sprawami Przewodniczący występuje na forum Rady, a później mówi, że przyniesie to na piśmie. Zapytał czy to jest właściwe postępowanie? Wyjaśnił, że polecił Panu Jaroszewskiemu sprawdzenie możliwości, w którym lokalu można zorganizować salę internetowa, z uwagi na to, iż otrzymali ofertę uzyskania bezpłatnie minimum 4 komputerów, bezpłatne ich podłączenie i szerokie umożliwienie korzystania z nich naszej młodzieży. W związku z tym polecił sprawdzenie gdzie są takie możliwości. Między innymi wybór padł na możliwość siedziby związku, ale decyzja jeszcze nie zapadła. Ale zanim do tego dojdzie, to na pewno spotka się z przedstawicielami związku, przygotuje inną propozycję, jeżeli nie będzie innego wyjścia. Dodał, że nie wierzy, że Burmistrz Jaroszewski włamał się do siedziby związku. Poprosił, aby potraktował jako gospodarza obiektu biblioteki Panią T. Hruby. Przypomniał, że lokal nie jest własnością związku, ani nie płaci za jego utrzymanie. Obiecał, że na pewno nie pozbawi tej organizacji lokalu, ani nie wyrzuci na bruk. Zaproponował wspólną dyskusję na ten temat, chyba żeby nie znaleźli płaszczyzny porozumienia, to wtedy mogło by to stać się przedmiotem oficjalnej debaty Rady.
Pan T. Wojtowicz stwierdził, że można było oglądać lokal w jego obecności. Dodał, że można było po niego zadzwonić. Stosowne pismo, które jutro przyniesie, przygotowywało biuro prawne.
Z-ca Burmistrza T. Jaroszewski zwracając się do Przewodniczącego Wojtowicza poinformował, że był w jego lokalu z komisją w grudniu 2002 roku, kiedy objął obowiązki Z-cy Burmistrza. Wtedy odwiedzał wszystkie placówki znajdujące się na terenie Gminy. Wyjaśnił, że biuro było otwarte a wewnątrz była pracownica, dlatego weszli do środka. Gdyby było zamknięte to nie mogliby wejść. Poprosił o nie posądzanie, że brali tam coś i oglądali, bo wyjaśnił, że weszli popatrzyli i po chwili wyszli. W tym czasie nic nie było planowane. Natomiast teraz sprawa jest nowa w niedawnym okresie czasu zaistniała, odnośnie kawiarenki internetowej w ramach programu Ministerstwa Edukacji, którą chcą uruchomić na terenie Gminy. Sugestią Ministerstwa Oświaty jest to aby były to biblioteki publiczne.
Pan T. Wojtowicz poinformował, że pracownica, którą komisja zastała w lokalu, tylko tam sprzątała.
Przewodnicząca obrad wyraziła nadzieję, że Pan Przewodniczący spotka się z Burmistrzem i wszystkie te kwestie zostaną omówione.
Następnie głos zabrał radny J. Szyndler nawiązując do tej sprawy, ale na podstawie wcześniejszych zdarzeń, wobec zachowań Burmistrza wobec obiektu Inkubatora NSIG, to potwierdzają w jego przekonaniu, że wyrażone tutaj opinie i relacje są prawdziwe. Oraz stwierdził, że nie może odbyć się bez echa wycofania w trakcie obrad uchwalenia budżetu gminy. Z wniosków Panów z Klubu SLD i decyzji Rady z dzisiejszych obrad tej uchwały budżetowej, stwierdził, że jest to sabotowanie funkcjonowania organu wykonawczego gminy. Dodał, ze słusznie radny Hinborch powiedział, że należy się kierować rozsądkiem a nie populizmem. A on dopowiedział, że nie należy się kierować prywatą z zastrzeżeniem, że są różne formy prywatne. Zaznaczył, że nie najlepszą lekcję wychowania obywatelskiego Rada dała młodzieży znajdującej się na sali obrad. Wyraził nadzieję, że w miarę szybko dla wspólnego dobra do realizacji, do którego się zobowiązali w głowach radnych, którzy dziś głosowali przeciw, zrodzi się refleksja i korekta dzisiejszego zachowania.
Radny J. Dróżdż stwierdził, że nie odniesie się do wypowiedzi radnego Szyndlera, który od początku kadencji tylko wszystkich poucza i instruuje, ale odniesie się do wypowiedzi Burmistrza z początku sesji. Zwracając się do Burmistrza stwierdził, że szanuje jego rozsądek, rozwagę i tym bardziej jest mu przykro, iż dzieli Radę na dobrą i złą. Dobra to ta , która podejmuje decyzje po jego myśli, natomiast niedobra, która ma oddzielne zdanie. Wyjaśnił, że Rada ma swoje prawa i z tych praw korzysta i nie robi nic złego. Dodał, że Burmistrz odniósł się do wyższej polityki, ale poprosił aby nie mieszać polityki i sytuacji jaka panuje na szczeblach SLD z decyzjami podejmowanymi tutaj. Te uwagi, które kieruje pod adresem radnych z klubu SLD i FORUM wydają mu się nie na miejscu. Jest mu przykro, że nie widzi również współpracy pomiędzy nimi i dodał, że ta współpraca powinna polegać na szukaniu konsensusu, kompromisu i na negocjacjach. Nie może być tak, że będą oni akceptować wszystkie jego propozycje, a ich uwagi nie będą brane pod uwagę. Stwierdził także, że chciałby aby ta współpraca polegała na obopólnym szacunku i zrozumieniu bo wszystko sprowadza się do wspólnego dobra społeczności.
Burmistrz odniósł się do określenia przedmówcy Rada, ale wniosek o wycofanie budżetu zgłosił Klub SLD i Forum. Radny mówił o współpracy, szukaniu płaszczyzny porozumienia, ale uważa że to są tylko słowa. Dodał, że jeżeli radni zbierają się przez dwa dni na komisjach i próbują znaleźć wspólne rozwiązanie i tłumaczone jest dlaczego taki układ jest w budżecie, bo przecież tam można doszukiwać się porozumienia. Na komisjach okazało się, że nikt nie miał żadnych wniosków, nie wniósł o wycofanie inwestycji, zamianę lub wniesienie nowej. Tylko stwierdził, że przychodzi się przed sesją, organizuje spotkanie i decyduje o wycofaniu z obrad najważniejszego punktu czyli uchwalenie budżetu. Odniósł się również do wypowiedzi radnego J. Szyndlera, że wszyscy tu obecni dali bardzo ładny pokaz młodzieży będącej na sali obrad, jak wygląda praca samorządowa.
Radny J. Iwanyszczuk stwierdził, że z takiej lekcji także można dobre wnioski wyciągnąć i młodzież w jakiś sposób z tego skorzystała. Niech wiedzą, że tutaj też ścierają się różne poglądy i walki, ale zapewnił, ze gdy wychodzą z tej sali to większość z nich utrzymuje bardzo dobre i przyjacielskie stosunki. Drugą sprawą jaka poruszył to wyjątkowo dziurawe drogi na terenie Namysłowa. Zapytał jakie są zamierzenia dotyczące naprawy jezdni. Dodał, że w trakcie zimy niektóre dziury były łatane, ale po niedługim czasie w tym samym miejscu było to samo.
Naczelnik GKiKŚ T. Bagiński wyjaśnił, że na bieżąco dziury będą łatane, w okresie zimy jest to naprawa nietrwała, ale należy to robić ze względu na bezpieczeństwo, natomiast w okresie wiosennym i letnim będą wypełnione na stałe.
Radny S. Wojtasik nawiązując do jego przedmówców, nasunęła mu się pewna refleksja. W związku z tym powrócił do punktu 5 obrad dotyczącego podjęcia dla niego tak bolesnej uchwały a mianowicie likwidacji Szkoły Podstawowej w Objaździe. Nawiązując do obecności przedstawicieli prasy, wyraził obawę, żeby po sesji nie ukazały się w prasie artykuły wskazujące tych którzy doprowadzili di zlikwidowania szkoły, a więc ci źli. Wyjaśnił, że to jest taka jego refleksja. Ma nadzieję, że decyzje, które tu podjęto były odpowiedzialne i wyważone. W związku z tym nasunęła mu się taka sentencja: „Miłość i nienawiść to jest uczucie”, czyli wyrażenie swojego stosunku do drugiego człowieka, natomiast najgorsza jest obojętność. Wyjaśnił, że ci którzy głosowali „za” lub „przeciw” wyrazili swoje zdanie, natomiast ci którzy się wstrzymali według niego, ta sprawa była im obojętna.
Radny J. Szyndler podziękował za wykonanie schodów przy torze saneczkowym. Dodał, że wpłynęło to na bezpieczeństwo dzieci, bo każdy przypadek niebezpieczeństwa, który mógł się tam zdarzyć, by6lby wielkim nieszczęściem. Zaznaczył, ze zbliżające się ferie, ale nie wie czy spadnie w tym czasie śnieg, stwierdził, ze było by dobrze gdyby się udało dowieźć trochę śniegu na w/w tor saneczkowy.
Radny W. Surmacz podzielił się również ze swoimi refleksjami. Stwierdził, że dzisiejsza sesja była chyba najsmutniejszą sesją z jaką mieli do czynienia. I to pozostawia po sobie znaczący niesmak, który czuć niemalże w ustach. Niestety w dniu dzisiejszym nie skoncentrowano się na najważniejszym punkcie, bo sesja miała być poświęcona przede wszystkim budżetowi. Zdjęto ją z porządku obrad i zajęto się różnego rodzaju utarczkami personalnymi, politycznymi, „kopaniem” siebie nawzajem w sensie dosłownym i przenośnym. Dodał, ze daje to niestety paskudny przykład wszystkim zgromadzonym, a przede wszystkim tej młodzieży, która powinna się od nich uczyć. Chciałby być takim optymistą jak Pan J. Iwanyszczuk i mimo wszystko będzie. W związku z tym zaproponował aby wierzyć w Boga w takich okolicznościach i sytuacjach, gdyby jednak zapomnieli pod jakimi sztandarami występują i mimo deklaracji które składali nie dzielili się na złych i dobrych czerwonych, zielonych, niebieskich i gdyby pomyśleli, że radni i gospodarze miasta są ludźmi, którzy chcą dobra tej Gminy. Zaproponował, aby nie podejrzewali się nawzajem o różnego rodzaju złe i brudne czyny to uważa, że to byłoby najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji. Do takich spraw jak dzisiaj, które czasami dotyczyły pomówień publicznych, nie byłoby mowy.
Przewodnicząca zamknęła obrady XIII sesji Rady Miejskiej.

Sesja zakończyła się o godzinie 12:40

Przewodnicząca Rady

Teresa Ceglecka-Zielonka

Protokołowała
Beata Wojtasik
Metryczka
  • opublikowano:
    08-12-2004 14:05
    przez: Michał Wilczyński
  • podmiot udostępniający:
    Urząd Miejski w Namysłowie
    odwiedzin: 2381
Dane jednostki:

Urząd Miejski w Namysłowie
46-100 Namysłów
ul. Stanisława Dubois 3
NIP: 752-000-36-81 REGON: 000524513

Dane kontaktowe:

tel.: 77 419-03-00
fax: 77 410-03-34
e-mail: urzad.miejski@namyslow.eu
strona www: namyslow.eu

Nasza strona używa plików cookies. Przeczytaj politykę prywatności
×